Na zakończenie niedzieli w 24. kolejce T-Mobile Ekstraklasy naprzeciw siebie staną Górnik Zabrze i Ruch Chorzów. Wielkie Derby Śląska mają być przełomowym meczem dla zabrzan, którzy dawno nie czuli smaku zwycięstwa. „Niebiescy” z kolei chcą podtrzymać dobrą serię i staną na głowie, żeby z Zabrza wywieźć jakieś punkty.
Górnik Zabrze, który miał za sobą znakomitą rundę jesienną, obecnie notuje poważną obniżkę formy. Podopieczni Adama Nawałki przegrali trzy ostatnie mecze i znacząco ograniczyli swoje szanse na grę w europejskich pucharach. Zabrzanom nie udało się zdobyć punktów w starciach ze Śląskiem Wrocław, Podbeskidziem Bielsko-Biała, a w ubiegłotygodniowej kolejce ulegli w Kielcach Koronie 0:1. Trener Górnika ma szczególne problemy z defensywą. Obrońcy „Trójkolorowych” nie są już monolitem, który stanowili jeszcze kilka miesięcy temu. Również gra w ataku nie wygląda najlepiej. Ireneusz Jeleń jak na razie nie zbawił zabrzańskiej drużyny, a Prejuce Nakoulma od czasu Pucharu Narodów Afryki nie może powrócić do optymalnej formy.

Mimo to trener Nawałka ma nadzieję, że w derbowym meczu nastąpi przełamanie: − Wierzymy, że mecz ułoży się po naszej myśli. Zrobimy wszystko, aby zdobyć trzy punkty. Liczę, że dla moich piłkarzy będzie to przełomowe spotkanie, zrehabilitujemy się za ostatnią nieudaną serię meczów i rozpoczniemy zwycięski marsz, który zakładaliśmy przed rundą. Przed jej inauguracją mówiłem, że kto buja w obłokach, ten szybko może z nich spaść. Dla nas ten upadek był bolesny, dlatego teraz mniej mówmy, a więcej róbmy na boisku. Nie można jednak zapominać, że piłka nożna to tylko sport i do każdego meczu trzeba podchodzić z pokorą. Nawałka zdaje sobie jednak sprawę, że nie będzie to takie proste: − Bardzo szanuję trenera Ruchu, bo w najtrudniejszych momentach świetnie dawał sobie radę. Natomiast zawodnicy Ruchu to zdolni piłkarze z charakterem i bardzo ich za to szanuję. W dobrej formie jest teraz Maciej Jankowski, który potrafi finalizować akcje. Nie możemy jednak skupić się tylko i wyłącznie na nim. Gra cała drużyna – przekonuje Nawałka.
W niedzielnym spotkaniu na pewno nie zagrają Michał Bemben i Wojciech Łuczak. Niepewni występu są dwaj Mariusze – Magiera i Przybylski. Czy będą brani pod uwagę, wyjaśni się w sobotę wieczorem.
Ruch Chorzów w dwóch ostatnich meczach ligowych odniósł zwycięstwa. Najpierw chorzowianie pewnie – 3:0 – pokonali GKS Bełchatów, a w minionym tygodniu na własnym stadionie wygrali z targaną problemami Polonią Warszawa 2:1. „Niebiescy” są już niemal pewni utrzymania, więc teraz skupią się tylko na gromadzeniu kolejnych punktów, aby zająć jak najwyższe miejsce w tabeli.












