Wczoraj, tj. 9 października w godzinach wieczornych nasza reprezentacja pod wodzą Stefana Majewskiego odbyła ostatni trening przed meczem z Czechami. Jeszcze przed zaplanowanymi zajęciami na boisku, odbyła się konferencja prasowa, na której popularny „Doktor” nie zdradził wciąż żadnych szczegółów.
Na spotkaniu z dziennikarzami, oprócz selekcjonera, pojawili się także dwaj zawodnicy kadry: Mariusz Lewandowski i Jakub Błaszczykowski. Wciąż jednak nie wiadomo, kto w konfrontacji z południowymi sąsiadami Polski będzie pełnił rolę kapitana. Tajemnicą pozostaje także fakt obsadzenia golkipera między słupkami.
Jeden z zainteresowanych występem w bramce od pierwszych minut, Wojciech Kowalewski, oświadczył, że jest fizycznie i psychicznie gotowy do wybiegnięcia na murawę.
– Mam motywację, bo przecież gra się dla barw narodowych. Uważam, że sam występ w meczu reprezentacji powinien być dla zawodnika wystarczającą motywacją. Musimy strzelić jedną bramkę więcej niż Czesi, ale to boisko definitywnie rozstrzygnie, kto wyjedzie z kompletem punktów – powiedział bramkarz Iraklisu Saloniki.









