Murowanymi niemal kandydatami na stanowisko asystentów Leo Beenhakkera byli swego czasu Rafał Ulatowski i Czesław Michniewicz. Tymczasem posadę pomocnika Holendra otrzymał tylko ten pierwszy. Zamiast „polskiego Mourinho” zdecydowano się na specjalistów od pracy z młodzieżą – Andrzeja Zamilskiego i Radosława Mroczkowskiego. Czy świadczy to o chęci wprowadzenia większej ilości młodych piłkarzy do pierwszej reprezentacji? O to między innymi zapytaliśmy Michała Globisza, trenera reprezentacji Polski U-20.
Czy uważa pan, że zatrudnienie w pierwszej reprezentacji trenerów odpowiedzialnych dotychczas za drużyny juniorskie świadczy o chęci odmładzania kadry?
Odmłodzenie tej reprezentacji będzie miało charakter naturalnego porządku. Musi ono się odbywać powoli. W młodzieżowych zespołach mamy zastępy niezwykle utalentowanych chłopców, więc i na nich przyjdzie kolej. Wybór Andrzeja Zamilskiego na jednego z asystentów uważam za bardzo dobry. Będzie on pełnił funkcję łącznika między dorosłym zespołem a drużyną U-21, którą prowadzi.
Dlaczego, pana zdaniem, trzecim asystentem został akurat Radosław Mroczkowski? Wydaje się on być najmniej doświadczony z grona nowych asystentów Beenhakkera.
Ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. Należy o to spytać działaczy PZPN-u. Mroczkowski jest człowiekiem młodym i niezwykle ambitnym. Za jego zaletę należy uznać znajomość języków i może dlatego spodobał się Holendrowi. Przyszłość jest przed młodymi – trzeba dawać im szansę!
Czy gdy dowiedział się pan o wyborze akurat tych szkoleniowców, nie przeszło panu przez myśl – „dlaczego nie ja?” Z drużynami młodzieżowymi odniósł pan przecież wiele sukcesów.
Aktualnie prowadzę rocznik 1990 i 1991. Mam do wykonania z nimi pewną misję. Za rok jedni kończą etap juniorski, potem następni. Powstałoby ogromne zamieszanie, gdyby zabrano mi w tej chwili tę posadę i zatrudniono jako pomocnika Leo, ale nie ukrywam, że jestem człowiekiem cierpliwym i ewentualną pracę przy seniorskiej reprezentacji traktowałbym jako duży zaszczyt.
Na kogo postawiłby Michał Globisz, gdyby to właśnie jemu powierzono odmładzanie drużyny narodowej?
Na niższych szczeblach mamy wiele talentów. W drużynie prowadzonej przeze mnie wyróżniłbym na pewno Michała Janotę, Grzegorza Krychowiaka czy Alana Stulina. „Papiery na grę” ma na pewno Ariel Borysiuk, który znakomicie się rozwija pod okiem Jasia Urbana. Nie można też zapominać o takich graczach jak Robert Lewandowski czy chociażby Kuba Błaszczykowski. Mamy przed sobą Euro 2012 i ci zawodnicy będą wtedy w znakomitym wieku.
Dzisiaj prasa podała, że karierę reprezentacyjną zakończył Jacek Bąk. Kto z młodych Polaków mógłby godnie go zastąpić?
Postawiłbym na Adama Kokoszkę. Dzisiaj, co prawda, jest on w konflikcie z Wisłą Kraków, ale lada dzień może okazać się, że podpisze kontrakt z nowym klubem. Nie zwracałbym szczególnej uwagi na te spięcia. Uważam, że nie zahamują one kariery tego perspektywicznego zawodnika.










