W sobotnie południe zapraszamy na mecz 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa – GKS Bełchatów, czyli najgorzej grająca drużyna w rundzie wiosennej kontra ostatnia ekipa w ligowej tabeli. Będzie się działo!
„Czarne Koszule” rozczarowują. „Czarne Koszule” nic nie grają i „Czarne Koszule” wszystko przegrywają. Podopieczni trenera Piotra Stokowca borykają się z problemami nie tylko boiskowymi, ale również i finansowymi. Sprawą oczywistą jest fakt, iż prezes klubu, Ireneusz Król, nie płaci swoim piłkarzom – a nawet służbie ochronnej – od paru ładnych miesięcy. Skąd wziąć motywację? Chyba tylko od fanów, którzy starają się wykupić klub za symboliczną złotówkę, jednak Ireneusz Król nawet nie myśli ustąpić (w tym miejscu chciałbym zaprosić wszystkich do przeczytania wywiadu Artura Kurzawy, który rozmawiał z liderem stowarzyszenia kibiców „Czarnych Koszul” – Grzegorzem Popielarzem klik!). Kolejną istotną kwestią jest to, że Polonia Warszawa może nie dostać licencji na udział w przyszłorocznych rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy. Czy ktoś będzie jeszcze w stanie to wszystko poskładać? Na chwilę obecną nic na to nie wskazuje, a zespół Piotra Stokowca prezentuje iście b-klasowy poziom – sześć ostatnich meczów ligowych to pięć porażek i jeden remis. Szokujący wynik, lecz przed rozpoczęciem drugiej rundy polskiej ekstraklasy z klubu z Konwiktorskiej odeszło kilku bardzo ważnych zawodników, m.in.: Łukasz Teodorczyk (Lech Poznań), Wladimer Dwaliszwili czy Tomasz Brzyski (obaj Legia Warszawa). Wszyscy – oprócz Króla – starają się uratować zespół z Warszawy, jednak czasu na spłatę zaległości i poprawienie wniosku o przyznanie licencji na przyszły sezon jest bardzo, ale to bardzo mało.

– Przed każdym meczem motywujemy i przygotowujemy się tak samo. Gramy w ekstraklasie, więc chcemy reklamować ten produkt jak najlepiej. Jest wiele trudności, ale postaramy się je wszystkie pokonać – mówi Piotr Stokowiec o sytuacji Polonii Warszawa.
Dla GKS-u Bełchatów problemy Polonii Warszawa mogą okazać się kluczowe. Zespół Kamila Kieresia nadal walczy o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, lecz szanse są bardzo małe, ponieważ „Brunatni” tracą 9 punktów do Pogoni Szczecin, która zajmuje ostatnie premiowane utrzymaniem miejsce w T-Mobile Ekstraklasie. Jednak jest jeszcze druga strona medalu. Jak pisałem wyżej, zespół z Konwiktorskiej może nie dostać licencji na udział w kolejnym sezonie ligi polskiej. Co za tym idzie? Walka będzie trwała do końca, bo w takim wypadku zespół Polonii Warszawa zostanie zastąpiony przez 15. drużynę w tabeli, a do tej podopieczni trenera Kieresia tracą zaledwie – lub aż – pięć punktów. Wszystko wygląda fajnie, ale statystyki nie kłamią. GKS Bełchatów nie wygrał w tym sezonie żadnego spotkania na boiskach rywali. Jest to niebywale śmieszne osiągnięcie, ale pamiętajmy – każda seria się kiedyś kończy.












