W niezwykle kluczowym dla czołówki spotkaniu GKS Katowice wygrywa z Górnikiem Polkowice 2:1. Chociaż wizualnie to goście prezentowali się długimi momentami lepiej, to katowiczanie wykazali się większą skutecznością. Zespół Rafała Góraka został tym samym nowym liderem eWinner 2. Ligi.
Z tego wyniku nie może być zadowolona Chojniczanka Chojnice. Spadkowicz zaledwie zremisował z walczącą o utrzymanie Olimpią Elbląg. Walka o awans do Fortuna 1. Ligi będzie niezwykle ciekawa i nie można wskazać pewnego kandydata do bezpośredniego awansu.
Górnik kontynuuje marsz do Fortuna 1. Ligi
Podopieczni Janusza Niedźwiedzia nie stracili formy po nowym roku. W pierwszym meczu po przerwie zremisowali z Chojniczanką Chojnice 2:2, a następnie dość nieoczekiwanie przegrali ze Stalą Rzeszów 1:2. Kolejne spotkania były jednakże znacznie lepsze. Polkowiczanie pokonali na wyjeździe Sokoła Ostróda 1:0 oraz rozprawili się z Hutnikiem Kraków 3:0.
Zawodnicy Górnika mogli przystępować do tego spotkania z chłodnymi głowami. Sam trener zauważył, że to na GKS-ie Katowice spoczywa presja awansu. Jego drużyna natomiast ma dużą szansę na sprawienie niespodzianki. – Presja i oczekiwania są w Katowicach duże. Nie dziwię się. To klub z najwyższym budżetem w drugiej lidze i możliwościami, aby grać wyżej. Czy to będzie decydujące w meczu z nami? Nie zastanawiam się nad tym. My patrzymy na siebie i koncentrujemy się na naszych zadaniach – mówił Niedźwiedź.
GKS Katowice przed szansą na zostanie liderem
Obie drużyny z pewnością chciały wykorzystać fakt, że punkty zgubiła Chojniczanka Chojnice. Spadkowicz zaledwie zremisował bowiem z Olimpią Elbląg 0:0. W przypadku zwycięstwa zarówno GKS, jak i Górnik mogli odskoczyć swoim rywalom. Remis nie zadowalał nikogo oprócz naturalnie Chojniczanki.
GKS Katowice rundę wiosenną rozpoczął od zwycięstwa z Sokołem Ostróda 2:1. Następnie podopieczni Rafała Góraka niespodziewanie przegrali na własnym stadionie z Hutnikiem Kraków 0:2. W ostatniej kolejce natomiast katowiczanie zrehabilitowali się za tę zaskakującą porażkę i pokonali rezerwy Lecha Poznań 2:1. – Hutnik był dobrze zorganizowany, nam zabrakło skuteczności. To jednak dopiero czwarta porażka. Hutnik, podobnie jak my, gra o „coś”, dlatego ich determinacja jest olbrzymia. Różnice w umiejętnościach między drużynami w tych rozgrywkach nie są zbyt wielkie. Duże znaczenie ma charakter, którym można nadrobić wiele – oceniał to spotkanie szkoleniowiec GKS-u.











