Długo trzeba było na to czekać, ale wreszcie Widzew ponownie zawitał do Katowic. Przy Bukowej został dziś rozegrany jeden z najważniejszych meczów w całym sezonie ligowym. Stawka była ogromna. Zwycięzcy mogli bowiem znacznie przybliżyć się do bezpośredniego awansu. Ostatecznie oba zespoły po bardzo zaciętym spotkaniu podzieliły się punktami. Z takiego obrotu spraw mogą być zadowoleni zdecydowanie tylko ligowi liderzy z Łęcznej.
GKS i Widzew dotychczas mierzyły się ze sobą w rozgrywkach ligowych 53 razy. Częściej zwycięsko z tej rywalizacji wychodziła drużyna z województwa łódzkiego. Dziś jednak wszystkie historyczne statystyki straciły na znaczeniu, bowiem najważniejsze było już tylko spotkanie, które dziś zostało rozegrane przy Bukowej w Katowicach.
Oba zespoły są zamieszane w walkę o bezpośredni awans na zaplecze ekstraklasy. Porażka w tym spotkaniu zarówno dla „GieKSy”, jak i dla Widzewa oznaczała ogromne komplikacje i być może szansę awansu jedynie poprzez baraże, co zawsze wiąże się z ogromnym ryzykiem. Drużyny z Katowic i Łodzi zdecydowanie nie mogły sobie na to pozwolić.
Widzewiacy awans z rąk na własne życzenie wypuścili już w zeszłym sezonie. W przypadku GKS-u natomiast chyba każdy pamięta, co wydarzyło się wiosną ubiegłego roku.
Tak więc wszyscy zdawali sobie sprawę, o co dziś toczyła się gra. – Już po meczu z Elaną docierały do nas sygnały, jak ważne jest to spotkanie. Myślę, że nie tylko dla kibiców, ale dla nas, jako zawodników, tak samo. Każdy chce wygrać w niedzielę, każdy chce przeskoczyć w tabeli Widzew i każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Wiadomo, że kibice będą od nas oczekiwać ogromnego zaangażowania i serducha przez pełne 90 minut. I myślę, że tego nie może nam na pewno zabraknąć. Postaramy się zrobić wszystko, by nie zawieść oczekiwań wszystkich dookoła – zapewniał Adrian Błąd, piłkarz „GieKSy”.
GKS – Widzew, czyli pojedynek dużych nazwisk
Nie ulega wątpliwości, że GKS Katowice i Widzew mają najmocniejsze kadry pod względem nazwisk w całej ligowej stawce. W obu zespołach znajduje się łącznie 21 zawodników, którzy mają za sobą grę w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. Marcin Kaczmarek ma do dyspozycji dwunastu takich graczy, natomiast Rafał Górak dziewięciu.
Piłkarze GKS-u Katowice z ekstraklasową przeszłością: Arkadiusz Jędrych (Zagłębie Sosnowiec), Radek Dejmek (Korona Kielce), Kacper Michalski (Górnik Zabrze), Michał Gałecki (Sandecja Nowy Sącz), Adrian Błąd (Zagłębie Lubin, Arka Gdynia), Łukasz Wroński (GKS Bełchatów), Marcin Urynowicz (Górnik Zabrze), Arkadiusz Woźniak (Zagłębie Lubin), Piotr Kurbiel (Lech Poznań).











