Trener Jarosław Skrobacz funkcję pierwszego trenera w tym śląskim klubie pełnił ponad cztery lata. Można śmiało powiedzieć, że podniósł GKS Jastrzębie z kolan i wprowadził na zaplecze „wielkiej” piłki w polskim wydaniu. Z pracą tego trenera wiążą się same sukcesy klubu. Na przestrzeni całej swojej działalności podniósł w klubie poziom sportowy, organizacyjny i mentalny u zawodników. Sprowadził kilka ciekawych nazwisk, co pozwoliło bić się o coraz to wyższe cele na boisku.
Jednak jak to bywa i w sporcie, po tłustych latach przyszły lata chude. Drużyna zatraciła wolę walki i co najważniejsze, zwyciężania. W machinie z Jastrzębia coś się zacięło i wszyscy dookoła to widzieli. GKS Jastrzębie zaliczał kolejne wpadki na boisku. Sama gra już nie cieszyła oka, jak to jeszcze było w poprzedniej rundzie obecnego sezonu. Widział to również trener, lecz pomimo walki i ciężkiej pracy, jaką wkładał w naprawę zespołu, efektu nie było. O przyczynach rezygnacji trenera Jarosława Skrobacza możemy na razie gdybać. Jednak patrząc na to, co dzieje się z drużyną, można się domyślać, że jest to własnie jedna z przyczyn tej „niespodzianki”.
GKS Jastrzębie + Jarosław Skrobacz
Od momentu przejęcia sterów w pierwszej drużynie z Jastrzębia od razu można było dostrzec pracę nowego szkoleniowca. Zapewne pomogła tu trochę zasada „nowej miotły”, jednak jak się później okazało, wybór działaczy co do nowego trenera był w 100% trafiony. Drużyna zaczęła pokazywać charakter na boisku i walkę do ostatniej piłki. Na dzień dobry po fascynującej końcówce sezonu GKS Jastrzębie utrzymał się w III lidze (pięć zwycięstw w sześciu spotkaniach). Dzięki temu mógł spokojnie patrzeć na przyszły sezon.
Rozgrywki 2015/2016 drużyna zakończyła na bardzo dobrym, siódmym miejscu w lidze. Kibice ani zawodnicy nie musieli drżeć o III-ligowy byt, jak to miało miejsce w poprzednim sezonie.
Kolejna kampania to już majstersztyk w wykonaniu podopiecznych trenera Jarosława Skrobacza. Wygrali rozgrywki ligowe z przewagą punktu na Ruchem Zdzieszowice i aż 13 punktami nad trzecim Rekordem Bielsko-Biała. W Pucharze Polski sensacyjnie zameldowali się w ćwierćfinale po wyeliminowaniu rundę wcześniej wtedy ekstraklasowego Górnika Łęczna.
Ciężka i żmudna praca trenera nadal przynosiła efekty. GKS Jastrzębie jako beniaminek wygrał II ligę i bezpośrednio awansował na zaplecze ekstraklasy. Sezon 2017/2018 udowodnił, że warsztat, jaki posiada szkoleniowiec, pozwala ze spokojem patrzeć w przyszłość.











