Oliver Giroud zdobył swoją pierwszą bramkę w Premier League w sobotnim meczu przeciwko drużynie West Hamu. Na zgrupowanie reprezentacji Francji napastnik Arsenalu przyjechał pewny siebie i zadowolony ze swojego przełamania na angielskich boiskach.

W letnim okienku transferowym były napastnik Montpellier przeszedł do Arsenalu Londyn. Początki w Anglii były dla zawodnika trudne i dopiero w zeszłą sobotę zdobył on swoją pierwszą bramkę w ligowych rozgrywkach. Gol w meczu przeciwko drużynie West Hamu pozwolił rosłemu graczowi na przyjazd na zgrupowanie „Trójkolorowych” w spokoju i z większą pewnością siebie. – Przyjeżdżam tutaj z wielką ulgą i zaufaniem we własne możliwości. Dla napastnika ważne jest, aby strzelał bramki – przyznał dla „L’Equipe” piłkarz.
Oliver Giroud odniósł się również do najbliższego meczu reprezentacji Francji w eliminacjach MŚ i jego współpracy z Karimem Benzemą z Realu Madryt. – Nie przyjeżdżam na kadrę, aby wygryźć kogoś ze składu. Karim jest cały czas numerem jeden w naszym ataku. Ale możemy grać również razem. Trener już kiedyś tego próbował – powiedział napastnik. – Nie jesteśmy faworytem w meczu z Hiszpanią. Musimy tam jechać bez presji. Mimo że rywale są mocni, to możemy wywieźć stamtąd dobry rezultat – zakończył Giroud.










