W piątek na Roosevelta odbyła się przedmeczowa konferencja prasowa dotycząca niedzielnego spotkania z Cracovią (g. 17:15). W jej trakcie swoimi opiniami o meczu i najbliższym rywalu podzielili się Piotr Gierczak, Marek Piotrowicz oraz Andrzej Orzeszek.
Wiadomo już, że w niedzielę na boisko na pewno nie wybiegną Aleksander Kwiek, Mariusz Przybylski i Michal Gasparik. – Trenują indywidualnie i póki co nie wiadomo czy zdążą się wykurować na kolejne spotkanie. W tygodniu na drobne urazy narzekali także Mateusz Zachara, Mariusz Magiera i Robert Jeż. Decyzja o tym czy znajdą się w meczowej osiemnastce zapadnie po sobotnim treningu – relacjonuje Marek Piotrowicz. – Gramy przed własną publicznością i chcemy wygrać z Cracovią. To już inny zespół niż z jesieni. W ostatnich pięciu meczach zdobyli jedenaście punktów, ale w dalszym ciągu walczą o utrzymanie. Na pewno przyjadą do Zabrza z zamiarem kontynuowania korzystnej passy – dodaje drugi trener Górnika.
Ostatnio Górnik przegrał 0:3 w Chorzowie z Ruchem. Piotr Gierczak pytany o to, czy to spotkanie utkwiło w pamięci jego kolegów z drużyny odpowiedział: – Może i zostało to w pamięci, ale musimy jak najszybciej je stamtąd wymazać. Najlepiej zrobimy to rozegraniem dobrego meczu i ograniem Cracovii – zapowiada doświadczony pomocnik, który ostatniego gola w Ekstraklasie strzelił na początku września właśnie Pasom. Kilka dni później złamał nogę i z tego powodu pauzował kilka miesięcy. Wiosną wszedł tylko na końcówkę meczu z Arką Gdynia i zaliczył 45 minut w Młodej Ekstraklasie. Wielce prawdopodobne, że w niedzielę Piotrek dostanie szansę gry już od pierwszej minuty.
– Gdzie mamy wygrywać, jak nie u siebie? – pyta retorycznie dyrektor sportowy Andrzej Orzeszek. – Mecz z Ruchem nam nie wyszedł i wypadałoby teraz zatrzeć złe wrażenie. Gramy z jednym z lepszych aktualnie zespołów w lidze, ale to dobrze, bo spotkanie tylko zyska na atrakcyjności – przekonuje „Orzech”, który liczy, że mobilizacja kibiców przyniesie oczekiwany skutek i trybuny stadionu im. Ernesta Pohla wypełnią się do ostatniego miejsca.










