Każdy kibic Milanu, słysząc jego nazwisko, ma wiele skojarzeń. Oddany klubowi, waleczny, kontaktowy na boisku i ostro grający piłkarz. Człowiek, dla którego nie było piłki straconej. Gennaro Gattuso – mały rycerz wielkiego Milanu czasów Carlo Ancelottiego. Zawodnik, bez którego Milanowi byłoby z pewnością bardzo trudno osiągnąć to, co na początku XXI wieku. Zazwyczaj był w cieniu gwiazd, jak Szewczenko, Pirlo czy Seedorf, ale oddawał całe swoje serce drużynie. Była to osoba, która swoim charakterem i chęcią do ciężkiej pracy cementowała wielki Milan.
Czas przyjrzeć się trzeciej w naszym cyklu legendzie calcio. Po Alexie Del Piero i Javierze Zanettim nadeszła pora na przedstawiciela „Rossonerich”.
Gennaro Gattuso przed Milanem
Wszyscy znają i kojarzą popularnego „Rino” głównie z Milanu. To właśnie w klubie z czerwono-czarnej części Mediolanu pokazał się z najlepszej strony, jednak były wcześniej drużyny, w których Gennaro Gattuso musiał dojrzeć. Bardzo niski jak na piłkarza Gennaro urodził się w malowniczym mieście Corigliano Calabro w regionie Kalabria. Tam uczył się życia i stawiał pierwsze kroki zarówno jako człowiek, jak i piłkarz. Poważną karierę piłkarską Gattuso rozpoczął jednak w oddalonej od rodzinnego domu o 650 km Perugii. Tam po wyjeździe z regionu Kalabria szlifował swoje umiejętności w młodzieżowych zespołach.
W 1994 roku spełniło się marzenie „Rino”, który trafił wreszcie do seniorskiej drużyny. Wydawało się, że jego kariera musi eksplodować, jednak rzeczywistość brutalnie obdarła go z marzeń. Przez trzy lata gry dla klubu z Perugii rozegrał zaledwie 10 spotkań. Paradoksalnie okazuje się jednak, że to, jak został potraktowany w swoim pierwszym klubie, rzutowało później na jego karierę w Milanie. Zdefiniowało go to jako piłkarza walecznego, często i brutalnego.
Po swego rodzaju upokorzeniu na starcie kariery Gennaro odszedł do Szkocji, co było dość specyficznym kierunkiem. W tym jednak była jakaś myśl, ponieważ wyspiarski styl, w którym dominowała ostra walka o piłkę, nauczył Włocha wielu rzeczy. Po pierwsze nie poddawaj się, po drugie walcz o swoje. Gattuso pokazał przez rok gry dla „The Gers”, że zasługuje na szansę, jaką od Szkotów otrzymał. Po rozegraniu 40 spotkań w lidze szkockiej powrócił on do Włoch.

Tam pod swoje skrzydła przyjęła go Salernitana. Jak się później okazało, klub grający wówczas w Serie B był czymś w rodzaju przystanku bądź egzaminu dojrzałości piłkarskiej przed najważniejszym etapem swojej kariery. Tym okazał się transfer do Milanu w 1999 roku.
Narodziny legendy
Przybycie do Mediolanu, jak się później okazało, było najlepszą decyzją, jaką Gennaro mógł podjąć. Już w pierwszym sezonie swojej przygody w barwach „Rossonerich” otrzymał dużą możliwość gry. Gattuso już wtedy miał szansę rozwijać swoje umiejętności u boku nie byle jakich piłkarzy, ponieważ u swojego boku miał choćby Demetrio Albertiniego czy Zvonimira Bobana. Wybitni piłkarze lat 90. XX wieku zdecydowanie wpłynęli na grę i rozwój piłkarski „Rino”. W samej Serie A w sezonie 1999/2000 rozegrał 22 spotkania, co jak na zaledwie 21-letniego wówczas Włocha było znakomitym wynikiem.












