Dwaj bracia z Manchesteru United, Rafael i Alex Da Silva, otrzymali podobno propozycję gry w reprezentacji Portugalii, mimo że obaj pochodzą z Brazylii.
Za wszystkim stoi Carlos Queiroz, obecnie selekcjoner portugalskiej kadry, a jeszcze do niedawna asystent Alexa Fergusona w zespole „Czerwonych Diabłów”. To właśnie Queiroz był zwolennikiem sprowadzenia bliźniaków brazylijskiego Fluminense na Old Trafford. Teraz zapewne liczy, że znów zdoła przekonać piłkarzy do swoich racji.
Rafael oraz Fabio od zawsze uchodzili za bardzo utalentowanych graczy. Jak do tej pory, w klubie z Manchesteru lepiej poczyna sobie ten pierwszy. Szybko podbił serca sympatyków triumfatora ostatniej edycji Ligi Mistrzów, zdobywając pięknego, acz tylko honorowego gola w niedawnym, przegranym meczu z Arsenalem. W sumie zaliczył 15 gier, podczas gdy jego brat zmagał się z kontuzją barku.
Warto wspomnieć, iż obaj zawodnicy mają podwójne obywatelstwo: portugalskie i brazylijskie, a do tej pory występowali wyłącznie w reprezentacji Canarinhos do lat 15 oraz 17. Jak sami mówią, jeszcze nie zdecydowali, w której kadrze chcieliby w przyszłości zagrać.










