Juan Carlos Garrido, trener trzeciej drużyny w tabeli La Liga, Villarrealu, chwali swój zespół za ducha walki i grę do ostatniego gwiazdka. W ostatnim meczu ligowym, w Gijon, zaledwie druga w tym sezonie porażka „Żółtej Łodzi Podwodnej” wydawała się pewna, jednak drużyna Garrido wyrównała stan meczu w ostatnich minutach i to grając w osłabieniu.
Na El Molinon to nie miejscowy Sporting był faworytem, zatem wynik, który utrzymywał się do ostatnich minut spotkania, był sporą niespodzianką. W doliczonym czasie gry strzałem z rzutu karnego punkt „Żółtej Łodzi Podwodnej” uratował rozgrywający setny mecz w barwach klubu Giuseppe Rossi.
– To był bardzo dziwny mecz, ale zważywszy na okoliczności, powinniśmy być zadowoleni z rezultatu. Wywalczyliśmy punkt w ostatnich minutach, w dodatku grając w osłabieniu. Byliśmy w stanie powrócić po dłuższej drzemce i chwała nam za to – powiedział trener klubu z El Madrigal, Jose Garrido.
Pomijając premierową porażkę z Realem Sociedad, Villarreal zdobył 20 punktów na 24 możliwe. Dzięki temu wynikowi znajduje się na trzecim miejscu w ligowej tabeli, dwa punkty za Barceloną.










