Adriano Galliani, przerywając spekulacje dotyczące sprowadzenia do Mediolanu Ricardo Kaki, uznał, że zawodnik jest zbyt drogi jak na obecną sytuacją finansową drużyny Milanu. Jak powiedział były prezydent Lega Calcio, tylko mniejsze zarobki w przypadku piłkarza mogą coś zmienić.
Całe to zamieszanie wokół potencjalnej przeprowadzki obecnego zawodnika Realu Madryt do drużyny dowodzonej przez Massimilinao Allegriego jest spowodowane tym, iż w ubiegłym tygodniu w stolicy Lombardii pojawił się ojciec Kaki. Bosco Leite chciał zachęcić Milan do ubiegania się o ofensywnie usposobionego zawodnika „Królewskich”. Piłkarza, który swego czasu triumfował z ekipą „Rossonerrich” zarówno na krajowym podwórku – zdobywając mistrzostwo Italii, jak i na arenie międzynarodowej – gdzie wygrał pod wodzą Carlo Ancelottiego Ligę Mistrzów.
Dyrektor generalny Milanu, Adriano Galliani, stwierdził jednak, że Milan nie jest w stanie płacić Kace takich pieniędzy, jakie zawodnik by sobie życzył. – Przykro mi, że Kaka ma problemy w Madrycie, ale jeśli naprawdę zależy mu na powrocie do naszego zespołu, to tylko ograniczenie swojego wynagrodzenia może coś zmienić. Możemy sobie pozwolić na wypłacanie wysokich apanaży tylko i wyłącznie w przypadku Ibrahimovicia – zakończył.










