Gabriel Jesus w miniony weekend zdobył wraz z reprezentacją Brazylii zwycięstwo w Copa America. Zawodnik Manchesteru City w meczu półfinałowym tego turnieju stanął naprzeciw swojego klubowego kolegi Sergia Aguera i strzelił bramkę. Brazylijczyk na przestrzeni całego turnieju zaprezentował się nieco lepiej. Nasuwa się zatem pytanie – czy Gabriel Jesus wygra w końcu rywalizację z Aguerem w klubie?
Sergio Aguero od wielu lat jest jednym z najważniejszych członów drużyny z niebieskiej części Manchesteru. Zawodnik „The Citizens” zdobywał ze swoim zespołem mistrzostwo Anglii cztery razy. Od pięciu sezonów prezentuje fenomenalny poziom, nie schodząc poniżej poziomu 20 bramek na sezon. Kampania 2019/2020 ma być jednak dla Argentyńczyka ostatnim sezonem na Etihad.
Wiele rekordów do pobicia
Sergio Aguero ma na swoim koncie wiele rekordów angielskiej Premier League. Niewiele brakuje mu także do pobicia kolejnych, na przykład rekordu strzelonych hattricków w najbardziej wymagającej Lidze Europy. Sergio zapowiedział swoje odejście pod koniec kolejnego sezonu, mimo że jego kontrakt wygasa dopiero w czerwcu 2021 roku. Może to oznaczać, że bliżej końca sezonu lub przeciwko słabszym rywalom będzie on otrzymywał zdecydowanie sezon. Wiele rekordów, które Aguero jest w stanie pobić, może okazać się zatem nieosiągalnych.
Argentyńczyk wyrobił sobie w Manchesterze statut legendy, ale w obliczu jego odejścia Pep Guardiola może zacząć stawiać na młodszego Gabriela Jesusa. Podczas Copa America obaj panowie trafiali do bramki rywali dwukrotnie, lecz Jesus zanotował o jedną asystę więcej, świetnie współpracując z Firminem. Koniec końców, Brazylijczyk, mimo kontrowersji związanych z meczem przeciwko Argentynie i nim samym, zaliczy ten turniej do udanych. Tego samego nie można powiedzieć o Aguerze. Sergio nie zaprezentował w Brazylii najlepszej możliwej formy, podobnie jak cała reprezentacja Argentyny.
https://twitter.com/TeamAguero10/status/1147838625012432896
Forma obu napastników na Copa America może odbić się w nadchodzącym sezonie Premier League. Aguero, sfrustrowany zmarnowaniem kolejnej szansy oraz licznymi kontrowersjami, musi pozbierać się i wrócić do formy, kiedy Jesus, triumfator turnieju, wystartuje z wyższego pułapu. Napięte relacje pomiędzy reprezentacją Brazylii a ekipą „Albiceleste” mogą też się odbić na relacji w szatni obu zawodników, co także może utrudnić Sergiowi powrót na szczyt swoich możliwości.
Jedno miejsce, dwóch kandydatów
Trener Pep Guardiola w Manchesterze City często gra ustawieniem z dwoma skrzydłowymi i jednym napastnikiem. Tym napastnikiem w poprzednim sezonie był oczywiście niezastąpiony Sergio Aguero. Argentyńczyk strzelił dla „Obywateli” 21 bramek, uzyskując drugi najlepszy wynik w lidzie (22 bramki uzyskało trzech zawodników, ale jest to jeden wynik). Gabriel Jesus od Pepa Guardioli otrzymał ponad połowę mniej czasu niż Argentyńczyk, a do bramki przeciwnika trafiał zaledwie siedem razy.
Jesus miał także okazję wejść na dłużej do składu Manchesteru, kiedy Sergio Aguero zmagał się z kontuzją. Napastnikowi „Canarinhos” udało się co prawda strzelić dwie bramki przeciwko Evertonowi, ale w trzech pozostałych meczach nie zaprezentował poziomu, którego wymagał od niego Guardiola. Jednym z tych trzech spotkań był przegrany mecz przeciwko Chelsea, dzięki któremu Liverpool wyszedł na prowadzenie w rywalizacji o końcowe trofeum.











