Po strzelonym golu zwykle oczy wszystkich zwrócone są na zdobywcę bramki, a nie na tego, który asystował. Dziś przedstawię zawodnika, który był zawsze w cieniu swoich wielkich kolegów, a jednak to on, jak nikt inny, pracował na sukcesy swojego klubu. Mowa tu o piłkarzu, którego wszyscy znają, jednak jego gwiazda pełnym blaskiem zaświeciła dopiero w ostatnich miesiącach, kiedy to został wybrany najlepszym graczem Euro 2008.
Xavier Hernandéz Creus urodził się 29 lat temu w Terrasie, mieście w północno-wschodniej Hiszpanii, będącym zespołem miejskim Barcelony – stolicy Katalonii. Nic więc dziwnego, że losy znanego dziś jako Xavi piłkarza zawsze związane były z katalońskim gigantem – FC Barceloną.
Kariera klubowa

Już w wieku jedenastu lat nieprzeciętne umiejętności młodego piłkarza zostały dostrzeżone przez jego rodziców, którzy zapisali syna do szkółki Barcelony. Bardzo szybko stał się filarem drużyny juniorów, a już w sezonie 97/98 został piłkarzem ekipy rezerw Barcelony B, która awansowała wówczas do Segunda Division. W 1998 roku zadebiutował w pierwszej drużynie Barcelony w spotkaniu Pucharu Króla z Majorką, zdobywając bramkę.
Sezon 1998/99 to już regularna gra Xaviego w pierwszym zespole Barcelony, kiedy to kataloński klub zdobył mistrzostwo Hiszpanii. Rok później tak dobrze zastąpił kontuzjowanego Pepa Guardiolę, że kiedy obecny trener Barcelony zdecydował, po siedemnastu latach występów w barwach „Blaugrany”, przenieść się do Brescii Calcio, Xavi został jego następcą na pozycji środkowego pomocnika. Odtąd rozpoczęła się wielka i trwająca do dziś przygoda Xaviego z pierwszym zespołem „Dumy Katalonii”, którego podstawowej jedenastki niemalże nie opuszcza.
W sezonach 2001/02, 02/03 i 03/04 Xavi rozegrał w barwach Barcelony łącznie 100 spotkań, kreując grę swojego zespołu. Strzelił co prawda 10 bramek, ale większość goli to w dużej mierze jego zasługa, bowiem to właśnie wychowanek „Dumy Katalonii” obsługiwał swoich kolegów dokładnymi podaniami.
Tuż po przyjściu do klubu w 2003 roku Joana Laporty, Barcelona zaczęła osiągać spore sukcesy. Na Camp Nou pojawili się m.in. Deco, Samuel Eto’o, Ludovic Giuly i Ronaldinho. W 2005 roku pierwszym efektem wzmocnień i przebudowy klubu, było mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii. Niemały wkład w ten tryumf miał Xavi. Najlepszy rok miał jednak dopiero nadejść. W sezonie 2006/07 grająca nieziemski futbol Barcelona zdobyła nie tylko mistrzostwo ligi, ale i po raz drugi w historii Puchar Europy, pokonując w finale na Stade de France Arsenal Londyn 2:1. Xavi w tym sezonie rozegrał co prawda nieco mniej meczów (m.in. przez kontuzję), ale i tak nie został do końca zapamiętany, bowiem praktycznie cały zespół przyćmiła najjaśniej błyszcząca gwiazda – Ronaldinho. Na sukcesy musiał pracować też ktoś z tyłu, a Xaviego można było zdecydowanie uznać bohaterem drugiego planu. Warto wspomnieć, że był wówczas drugim kapitanem Barcy.










