Bilet w jedną stronę czy droga ku upadkowi? Co wiąże się z powrotem Lamparda na Stamford Bridge? Chelsea zdecydowała się zatrudnić na stanowisku szkoleniowca legendę „The Blues”. Gdy 16 czerwca z klubem pożegnał się Maurizio Sarri, w mediach przewijały się nazwiska potencjalnych następców włoskiego szkoleniowca. Massimiliano Allegri, Nuno Espírito Santo, Javi Gracia i Frank Lampard. Ten ostatni ostatecznie został trenerem Chelsea, podpisując trzyletni kontrakt, z którego będzie otrzymywał rocznie 4 mln funtów.
Zdobyte szóste miejsce przez Derby County, które gwarantuje udział w barażach o Premier League, było niemałym zaskoczeniem dla ekspertów piłkarskich. Frank Lampard wyeliminował w półfinale play-offów zespół Marcelo Bielsy, ale w całkowitym rozrachunku przegrał 1:2 w finale z Aston Villą. Co ciekawe, to był jego pierwszy rok w roli trenera i mimo że nie awansował szczebel wyżej z Derby, to i tak on przejął klub z wyższej półki. Chelsea to dom Lamparda. 640 meczów w koszulce oraz zdobyte 209 goli dla „The Blues” nieprzypadkowo wprawiają w zachwyt i podekscytowanie wszystkich kibiców jednokrotnego zdobywcy LM. Teraz 40-letni Anglik będzie odgrywał inną rolę niż kiedyś, gdy jeszcze wygrywał trzy mistrzostwa Anglii oraz Ligę Mistrzów. W przypadku niepowodzenia Lampard najprawdopodobniej otrzyma drugi rok, ponieważ znajduje się wysoko w hierarchii klubu. Sytuacja, w jakiej się znajdują się „Niebiescy”, jest koszmarnym snem, który dzieje się na jawie.
Nowa wizja
Chelsea przez wiele lat nie daje szans młodym ambitnym zawodnikom liczącym na grę w pierwszym składzie. Również nie umiała ocenić potencjału zawodników, którzy w późniejszych latach zostawali sprzedani za marne teraz pieniądze do słabszych klubów, by potem wzmocnić najmocniejszych przeciwników w lidze. Kevin De Bruyne, Salah, Lukaku to główni piłkarze, którzy zostali odrzuceni przez najbardziej utytułowanego menedżera Chelsea – Jose Mourinho. Licząc kwotę, jaką „The Blues” otrzymali za wspomnianą trójkę, możemy się mocno zdziwić, ponieważ wynosi ona 72 mln. To prawie tyle co zakup Rodrigo Hernandeza, który będzie pełnił funkcję obronną i przecinającą kontrataki rywali Manchesteru City.
W erze Abramowicza trwającej już 17 lat na ławce trenerskiej pojawiło się 11 menadżerów. Dwunastym został Frank Lampard, który dołącza do wielkich marek klubu z zachodniego Londynu, takich jak: Jose Mourinho, Carlo Ancelotti lub Claudio Ranieri. Ten ostatni przypomina wydarzenie z 2004 roku, kiedy Roman Abramowicz pozbył się włoskiego trenera. Wówczas to on doprowadził Chelsea do najlepszego ligowego finiszu, zajmując drugie miejsce za Arsenalem. Od czasu, gdy jedyny raz w swojej historii zdobyła tytuł w dawnej First Division, w sezonie 1954/1955.
Wróćmy do meritum… Wybór Lamparda jest ukierunkowany pod nową wizję klubu. Chelsea chce, żeby w następnych latach wartość piłkarska oraz talent zawodników z drużyn młodzieżowych były przepustką do gry w seniorach Chelsea. Klub znajduje się w takiej sytuacji, że obecnie ma zakaz transferowy na 12 miesięcy. To wywiera wpływ na dalszy rozwój 6-krotnego mistrza Anglii. Trudna sytuacja klubowa w postaci banu, brak cierpliwości właściciela Chelsea lub mniejszy zastrzyk gotówki odpędzają bardziej doświadczonych piłkarskich trenerów. Dlatego może nastać czas na coś innego, odmiennego i mniej powszechnego w kulturze „The Blues”.












