Towarzyski pojedynek między dwoma zespołami walczącymi o awans do mistrzostw Europy, Francji i Chorwacji, zakończył się bezbramkowym remisem 0:0. Obie ekipy czyste konto po stronie strat mogą zawdzięczać pewnie interweniującym bramkarzom.
Trener reprezentacji Francji, Laurent Blanc, postanowił wykorzystać to spotkanie do wypróbowania kilku nowych rozwiązań, sadzając na ławce takich piłkarzy jak Evra czy Ribery. W pierwszym składzie pojawił się za to Blaise Matuidi, który jako pierwszy stworzył duże zagrożenie pod bramką drużyny przeciwnej. Chorwaci jedyną groźną akcję w pierwszej połowie przeprowadzili na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego, lecz Perisić przegrał pojedynek ze znakomicie dysponowanym Llorisem.
Drugą połowę lepiej rozpoczął zespół z Bałkanów, jednak Rakitić zaprzepaścił wyśmienitą sytuację strzelecką. Po pewnym czasie inicjatywę przejęli Francuzi, ale żaden z piłkarzy „Les Bleus” nie potrafił zaskoczyć wprowadzonego w przerwie Stipe Pletikosy. W końcówce losy spotkania mógł przesądzić Loic Remy, ale Sipe Pletikosa, wygrywając z francuskim snajperem w pojedynku jeden na jednego, jeszcze raz udowodnił, że jest znakomitym bramkarzem.
Francja − Chorwacja 0:0
Francja: Lloris − Reveillere, Mexes, Rami (90′ Sakho), Clichy − A. Diarra, Matuidi (87′ M’Vila) − Menez (60′ Remy), Nasri (88′ Gourcuff), Malouda (59′ Ribery) − Benzema (75′ Gameiro)
Chorwacja: Runje (46′ Pletikosa) − Corluka, Lovren, Simunić, Pranjić (24′ Strinić, 46′ Rakitić) − Srna (81′ Vida), Modrić, Vukojević, Kranjcar − Jelavić (56′ Kalinić), Perisić (71′ Petrić)










