11. edycja Coca Cola Cup przeszła do historii. Wśród drużyn gimnazjalnych triumfowała szkoła nr 3 z Poznania, a jej golkiper – Przemek Frąckowiak uznany został najlepszym zawodnikiem rozgrywek na swojej pozycji. Podzielił się on z iGolem swoimi wrażeniami na temat turnieju.
Jak to jest być nieoficjalnym młodzieżowym mistrzem Polski?
Na pewno jest to niecodzienne wydarzenie w mojej przygodzie z piłką. Z pewnością wszyscy moi rówieśnicy chcieliby się znaleźć na moim miejscu. Przede wszystkim jestem bardzo szczęśliwy i dumny. Osiem lata (od tylu lat trenuję) ciężkiej pracy i treningów zaowocowało zdobyciem nieoficjalnego mistrza Polski.
Kiedy to do Ciebie dotarło?
Dopiero w hotelu. Po wszystkim, po rozdaniu nagród. Popatrzyłem na puchar i dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że jestem mistrzem Polski.
Jak się poczułeś, kiedy zostałeś uhonorowany tytułem najlepszego golkipera wśród gimnazjalistów?

Gdy usłyszałem moje nazwisko, nie moglem uwierzyć, że organizatorzy wybrali mnie najlepszym bramkarzem turnieju. A po odebraniu dyplomu (nagrody) uświadomiłem sobie, że jestem najlepszym bramkarzem Polski. Ten sukces jednak zawdzięczam całej drużynie, ponieważ oni pomogli mi zdobyć tę nagrodę.
Który mecz podczas Coca Cola Cup był dla Ciebie najtrudniejszy?
Zdecydowanie ćwierćfinał z Zieloną Górą. Strzeliliśmy szybko bramkę, przeciwnicy wyrównali po błędzie naszego obrońcy. Na początku drugiej połowy zdobyliśmy kolejnego gola i do końca meczu umiejętnie i konsekwentnie się broniliśmy, wyprowadzając kontrataki. Mecz finałowy zaczął się dla nas bardzo źle, bo po 10 minutach przegrywaliśmy 0:2, ale potrafiliśmy się zmotywować i podnieść i ostatecznie wygraliśmy to spotkanie 4:2
Co podczas trwania tego turnieju najbardziej zapadło Ci w pamięci?
Najbardziej w pamięci zapadła mi uroczysta koronacja zwycięzców, doskonała organizacja turnieju i występ gwiazdy muzycznej – Kate Ryan.
Kto jest Twoim bramkarskim idolem?
Moim idolem jest niemiecki golkiper Oliver Kahn – ikona, legenda i gwiazda Bayernu Monachium. Imponowała mi u niego znakomita gra na linii i komunikacja z zespołem.
Jakie jest Twoje największe marzenie?
Moim największym marzeniem jest gra w jednym z najlepszych klubów Europy i seniorskiej reprezentacji Polski.
Jesteś jeszcze młody, masz całe życie przed sobą. Co zamierzasz robić dalej? Będziesz się nadal rozwijać sportowo czy wybierzesz drogę nauki i pójdziesz na studia?











