Waldemar Fornalik nie kryje zadowolenia z powodu awansu do finału Pucharu Polski. Jego drużyna, Ruch Chorzów, pokonała we wtorek Wisłę Kraków po rzutach karnych i zagra w finale z Legią Warszawa.
– Mecz obfitował w wiele sytuacji, dużo się działo. Myślę, że takie spotkania dobrze ogląda się z perspektywy kibica, bo z ławki trenerskiej niekoniecznie. Finał jest zwycięski i to jest najważniejsze – powiedział zadowolony Waldemar Fornalik.

Trener Ruchu Chorzów wypowiedział też kilka słów uznania dla swoich podopiecznych: – W ciągu czterech lat drugi raz występujemy w finale. Zawodnicy pokazali się z dobrej strony, nie podłamali się. Wisła prowadziła 2:0 i to ona była w finale, ale walczyli do końca. Doprowadziliśmy do rzutów karnych, które były emocjonujące. Nic, tylko się cieszyć i przygotowywać się do finału.
– Wczoraj zarządziłem trzy serie rzutów karnych i miałem rozeznanie, kto jest przygotowany. Moi zawodnicy wykonywali je dzisiaj lepiej niż na treningu – zakończył Waldemar Fornalik.
Ruch Chorzów wyeliminował Wisłę Kraków w meczu półfinałowym Pucharu Polski. „Niebiescy” przegrali wtorkowe spotkanie 1:3, ale w dwumeczu był remis 4:4 i potrzebne były rzuty karne. Po serii „jedenastek” drużyna Waldemara Fornalika awansowała do finału rozgrywek.











