FJW: Roger Milla – najstarszy strzelec w historii mistrzostw świata


Opowieść o jednym z najsympatyczniejszych piłkarzy w historii afrykańskiej piłki

20 maja 2019 FJW: Roger Milla – najstarszy strzelec w historii mistrzostw świata

Roger Milla to jedna z najbarwniejszych i najsympatyczniejszych postaci w historii futbolu. Zawodnik, który był jak wino. Im starszy, tym lepszy. W wieku 38 lat zdobył cztery bramki na mundialu, a cztery lata później został najstarszym strzelcem na mistrzostwach. Kameruńczyk fanom z całego świata oprócz osiągnięć piłkarskich kojarzy się z tańcem przy chorągiewce. Jego celebracje przeszły do historii, a sam piłkarz jest bardzo pozytywną personą.


Udostępnij na Udostępnij na

Obecnie często udziela głosu jako ekspert telewizyjny oraz bardzo skutecznie prowadzi działalność biznesową. Można go także ujrzeć na galach FIFA w roli ambasadora afrykańskiego futbolu. Oprócz tego utworzył fundację mającą na celu noszenie pomocy biednym dzieciom. Człowiek orkiestra. Świetnie się odnalazł w „życiu po życiu”. Jednak jak się potoczyła jego kariera piłkarska? Czy odnalazł się w niej tak dobrze jak w tej biznesowej?

Kariera klubowa

Milla zaczął grać w piłkę w wieku 13 lat. Trafił do Eclair Douala, a dwa lata później przeszedł do Leopardo. To tam zaczęła się jego poważna gra w piłkę. W latach 1972-1973 zdobywał mistrzostwo Kamerunu, a przez trzy lata gry dla stołecznych strzelił 89 bramek.

Następnym krokiem w jego karierze było Tonnerre Jaunde. Kameruńczyk oprócz krajowych mistrzostw sięgnął po afrykańską Ligę Mistrzów. To właśnie tam na dobre rozkwitła jego kariera. Strzelił blisko 70 goli w trzy lata, co zaowocowało transferem do francuskiego Valenciennes. Jednak w drużynie z małej miejscowości sobie nie poradził, co zaczęło jego tułaczkę po Francji.

Następnie zaliczał przygody w Monaco, Bastii, Saint-Etienne, Montpellier i Saint-Pierroise. Po ponad dekadzie postanowił wrócić do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło, Tonnerre. Po czterech latach spędzonych w Kamerunie pojechał do Indonezji, w której zakończył karierę w wieku 46 lat.

W ciągu całej kariery zdobył dwie statuetki piłkarza roku w Afryce i dwa Puchary Francji. Dzięki niemu ludzie też zaczęli patrzeć bardziej przychylnym okiem na afrykański futbol. Milla stał się symbolem radości i walki. W Afryce dorobił się renomy jednego z najlepszych w historii oraz stał się ambasadorem futbolu na Czarnym Lądzie.

Mundial we Włoszech

Roger Milla wraz z reprezentacją Kamerunu pojechał w 1990 roku na Półwysep Apeniński. Piłkarz miał wtedy na karku 38 lat. Większość w jego wieku myśli o zawieszeniu butów na kołku, a nie o grze na mundialu. Jednak podobnie było z Rogerem. Zawodnik w 1987 roku zakończył karierę reprezentacyjną. Jednak kilka miesięcy przed mistrzostwami na powrót nakłonił go sam prezydent. Milla pewnego dnia otrzymał telefon od Paula Biya, który go namówił do powrotu.

„Nieposkromione Lwy” trafiły do grupy z Rumunią, Argentyną i ZSRR. Kameruńczycy wyszli z grupy na pierwszym miejscu, a Milla ustrzelił dublet z Rumunią. W wieku 38 lat! Niesamowity wynik. Kamerun w 1/8 finału trafił na Kolumbię. W Neapolu Roger, a jakże, ustrzelił dublet! Milla i spółka wyeliminowali naszpikowaną gwiazdami Kolumbię. W składzie rywali grali Valderrama czy Higuita. Niestety w ćwierćfinale Kamerun trafił na Anglię i po dogrywce odpadł w meczu z faworytem.

Po mistrzostwach wybuchł prawdziwy hype na Millę. Dzieciaki na całym świecie imitowały jego taniec i chciały być jak ten sympatyczny Kameruńczyk. Natomiast sam zainteresowany sięgnął po statuetkę piłkarza roku w Afryce i został nominowany do jedenastki turnieju. To wszystko w wieku 38 lat! Coś niesamowitego.

Millowy krok

28 czerwca 1994 roku. Kamerun wychodzi na Stanford Stadium, aby zagrać mecz fazy grupowej z Rosją. Pierwsza połowa kończy się źle dla Rogera i Kamerunu. 0:3 do przerwy. Wynik eliminujący „Nieposkromione Lwy” już w fazie grupowej. Oleg Salenko ustrzelił hat-tricka, który był gwoździem do trumny Kamerunu.

Jednak na początku drugiej połowy stała się rzecz historyczna. 42-letni Roger Milla wygrywa walkę bark w bark ze rosyjskim stoperem i pokonuje świetnie znanego nam z Legii Stanisława Czerczesowa. Został tym samym najstarszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Osiągnął coś, czemu będzie trudno dorównać. Kamerun niestety przegrał ostatecznie 1:6 po pięciu golach Salenki. Jednak Milli trzeba oddać, co królewskie.

Obecnie zawodnicy w wieku 42 lat siedzą na ławce trenerskiej bądź w gabinecie i zarządzają klubami. Pomimo tego, że kariery piłkarskie się wydłużają, przez najbliższe turnieje praktycznie niemożliwe będzie nawiązanie do wyczynu Rogera Milli. Nawet jeżeli zawodnicy grają w wieku 42 lat, to nie mogą liczyć na to, że znajdą się w orbicie zainteresowań selekcjonerów, którzy wybierają piłkarzy młodszych. Oprócz tego w takim wieku trudno zadbać o organizm i utrzymywać się na wysokim, światowym poziomie.

– Gol na mundialu w wieku 42 lat to absolutny rekord, a dla mnie satysfakcja i ogromna radość. Bo nie każdemu się to udaje i w dodatku na najważniejszej imprezie. Zawsze jednak odbierałem to jako ukoronowanie wielu lat ciężkiej pracy – w takich słowach mówił o tym golu Milla w 2004 roku dla Interii.

Roger Milla zostanie na długo w pamięci kibiców. Bardzo ciekawa postać futbolu z początku lat 90., którą warto znać i prześledzić jej poczynania w tamtym momencie. Fenomen na skalę światową.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski