Fiorentina od kliku lat zamiast walczyć o europejskie puchary, osadziła się w dolnej części tabeli. W stolicy Florencji mają już dosyć walki o utrzymanie, dlatego coraz głośniej mówi się o ambitnych planach transferowych „Fiołków”, na czele ze Zlatanem Ibrahimoviciem i Thiago Silvą.
Ostatni raz drużyna Fiorentiny zdobyła jakikolwiek puchar w 2001 roku. Od tego momentu zaliczyła kilka sezonów w Serie B, później przyszły tłuste lata dla kibiców „Violi” – cztery czwarte miejsca w Serie A. Niestety klub ze Stadio Artemio Franchi przeżywa po raz kolejny trudny okres. Szansą na odbicie się od dna mają być zawodnicy z pokaźnym CV. Do Francka Ribery’ego mogą dołączyć następne gwiazdy futbolu.
Geneza nieudanych sezonów
W sezonie 2016/2017 AC Fiorentina występowała po raz ostatni w rozgrywkach europejskich. Od tego momentu „Viola” pikuje. Najpierw dwa pechowe sezony zakończone na ósmej lokacie, a w poprzednim sezonie walka o utrzymanie. Teraz wygląda to niewiele lepiej, bo drużyna ze Stadio Artemio Franchi plasuje się na 14. lokacie. W Toskanii oczekiwali zdecydowanie lepszych wyników.
Trudno podać jeden moment, od którego wszystko się zaczęło. Ktoś może uznać, że winę ponosi zarząd klubu, który nieudolnie dobierał trenerów na stanowisko. Dla przypomnienia, od tego momentu „Violę” prowadziło trzech szkoleniowców: Stefano Pioli, Vincenzo Montella, a teraz na ławce trenerskiej zasiada Giuseppe Iachini. Żadnego z nich nie nazwiemy przecież trenerskim beztalenciem.
Bardziej trafia do mnie argument, że w klubie źle przeprowadza się transfery. W kadrze panuje lekki miszmasz, nie ma pomysłu na jej uporządkowanie. Poprzedniego lata do klubu przyszło dwóch bardzo utalentowanych zawodników – Szymon Żurkowski i Aleksa Terzić. Co ich łączy? Razem rozegrali 108 minut. Dla obu sezon można spisać na straty. W drużynie z Toskanii ewidentnie coś nie gra. Teraz ma się to zmienić.
Nowy właściciel, nowe nadzieje
W czerwcu 2019 roku oficjalnie ogłoszono, że nowym właścicielem został Rocco Commisso. Miliarder o włosko-amerykańskich korzeniach i prezes Mediacomu – piątej co do wielkości telewizji kablowej w Stanach Zjednoczonych. Obiecywał wówczas, że jest w stanie zainwestować w klubie z Florencji 200–300 milionów euro. Na ten moment Fiorentina wydała na transfery 45 milionów euro, lecz tego lata może się to zmienić.











