Piłkarska feta w Rotterdamie. Ekipa trenowana przez Mario Beena, po niezwykle pasjonującej i pełnej emocji półfinałowej potyczce, wyeliminowała zespół Twente.
W starciu pomiędzy „Portowcami” a zespołem z Enschede, zobaczyliśmy trzy bramki. W 42. minucie wynik otworzył drugi w klasyfikacji najlepszych strzelców Eredivisie, Bryan Ruiz z Twente. Odpowiedź nadeszła już w 53. minucie spotkania, kiedy to kapitan Feyenoordu, Giovanni van Bronckhorst, zdołał zremisować, strzelając gola na 1:1.
Rozstrzygnięcie przyszło dopiero pod koniec regulaminowego czasu gry. Piłkę do siatki skierował doświadczony Holender Roy Makaay, dając swojemu klubowi wymarzone zwycięstwo. Spotkanie nie zawiodło kibiców, dało wszystkim sporą dawkę sportowych emocji, gdyż wynik rywalizacji był otwarty do samego końca.
Feyenoord jest więc pierwszym finalistą walki o tegoroczny Puchar Holandii. Jego przeciwnik zostanie wyłoniony z pary Ajax Amsterdam – Go Ahead Eagles, którzy będą rywalizować w drugim półfinale.
W wielkim finale, który czeka nas już 25 kwietnia, ekipa Feyenoordu zapewne łatwo nie odpuści i z całych sił będzie walczyć o zdobycie tytułu. Puchar Holandii jest przecież ostatnią okazją, by sezon zakończyć z trofeum. Tym bardziej jeśli na wygranie ligi brak już nawet matematycznych szans.










