Faza grupowa mistrzostw świata już za nami! Emocji było momentami aż nadto. Niestety zdarzały się też chwile słabości, kiedy kibice bez kolejnych energetyków zwyczajnie usypiali. Nasi redaktorzy, bacznie obserwując zmagania najlepszych reprezentacji globu wysnuli trochę wniosków i ocenili mundial pod kilkoma względami. Jakimi?
Mundial w Brazylii to sporo rozczarowań. Fanów europejskiego futbolu zdruzgotały informacje o odpadnięciu już po trzech meczach takich ekip jak Chorwacja, Anglia czy Włochy. Szerokim echem odbił się również powrót do domu kadry Hiszpanii. Burzliwie było nie tylko na boisku, bo w samolot z lecącymi graczami uderzył… piorun! Piorunujący koniec reprezentacyjnej kariery wielu zawodników.
Rozczarowania:
Agnieszka Szczurek, redaktor i korektorka: Największym rozczarowaniem turnieju jest dla mnie postawa Hiszpanii. Mając takich zawodników w zespole, wyczynem jest odpaść już w fazie grupowej. Wyraźnie widać, że w drużynie mistrzów świata z 2010 roku potrzebna jest zmiana warty. Pytanie tylko, czy Vincente del Bosque ma pomysł na nową reprezentację. Obawiam się, że wypalenie mogło dotknąć nie tylko zawodników, ale również i trenera.
Tomasz Weryński, redaktor: Zapewne wszyscy za największe rozczarowanie wskazują Hiszpanów, ale ja się do końca nie zgodzę, bo przed startem mundialu miałem takie obawy, że ta drużyna zaliczy wpadkę. Każdy dream team ma swój kres. Zdobyli dwukrotnie tytuł mistrzów Europy, mistrzostwo świata. Na przestrzeni tylu lat Hiszpania bazowała prawie cały czas na tym samym składzie. Musiał przyjść bardzo słaby turniej – i przyszedł. Mnie rozczarowali natomiast Włosi. Liczyłem, że ekipa z Półwyspu Apenińskiego tym razem się spisze. Szczęście nie dopisało, a może również nadchodzi pora, aby już zrewolucjonizować skład, w którym sporo jest nieświeżych elementów.
https://pbs.twimg.com/media/Bq-o45bCcAADrF8.png
Mistrzostwa świata to nie tylko krajowe tragedie, ale również powód do wielkiej dumy, nie tylko w krajach „Trzeciego świata”. Również i na nich uwagę zwracają nasi dziennikarze, którzy rozdzielili „nagrody” w tej kategorii. To niesamowite, że prawie wszyscy powiązali je z Polską.
Pozytywne zaskoczenie:
Michał Kujawiński, redaktor: Zdecydowanie Panowie z Kostaryki. Przypomnijmy sobie mundial w 2006 roku. To niesamowite, że drużyna, która jeszcze 8 lat temu przegrywała na mundialu nawet z Polską, dziś jest objawieniem. Objawieniem, które zrobiło tak niesamowitą furorę z tak silnymi drużynami jak Anglia, Włochy czy Urugwaj. Szkoda tylko, że wszyscy idą do przodu, a to my stoimy w miejscu…
Agnieszka Szczurek: Na mundialu zaskoczyły mnie najbardziej dwa zespoły – Algieria i Kostaryka. Algieria to drużyna, której przed mistrzostwami praktycznie nikt nie znał, a teraz po raz pierwszy w historii zagra w 1/8 finału. Może nie występują tam wielkie gwiazdy, ale za to zawodnicy tworzą zgrany zespół, który może powalczyć z najlepszymi. Jestem bardzo ciekawa, jak wypadną w pojedynku z Niemcami. Kostaryka jest objawieniem turnieju. Skazywana na porażkę, wyszła z „grupy śmierci” na pierwszym miejscu. A pomyśleć, że jeszcze niedawno wygrywała z nią reprezentacja Polski.










