Przygotowania Hiszpanii do czempionatu w RPA zaimponowały Cescowi Fabregasowi. Kapitan Arsenalu jest zawiedziony systemem przygotowawczym „Kanonierów”.
Nie jest tajemnicą to, że Barcelona od kilku tygodni stara się o pozyskanie pomocnika Arsenalu Londyn, Fabregasa. Sam zawodnik jest zachwycony Hiszpanią i już wcześniej przyznał, że z chęcią przeszedłby do „Blaugrany”. Słowa te z pewnością nadszarpnęły jego relacje z Arsene Wengerem.
23-latek skrytykował Arsenal za nieodpowiednie podejście do przeciwnika i mało efektywne przygotowania do wielkich meczów. Hiszpan przyznał dla BBC – Tu w Hiszpanii otrzymujemy zdecydowanie dużo więcej informacji niż w Arsenalu. Tak naprawdę tam wcale nie analizujemy przeciwnika. Patrzymy na siebie i to wszystko.
– Tutaj już dwa-trzy dni przed meczem oglądamy nagrania wideo, znamy mniej więcej wyjściową jedenastkę… O przeciwniku wiemy niemal wszystko. Jako zawodnik reprezentacji masz tu grupę przyjaciół, grasz w karty, na Playstation, bawisz się. W Arsenalu trenujemy rano i popołudniu, a później idziemy wcześnie spać… Tak naprawdę nawet nie mamy czasu myśleć o najbliższym meczu.
Czy system przygotowawczy Hiszpanów zda egzamin? W meczu ze Szwajcarią podopieczni Del Bosque zawiedli. Tymczasem w mediach nie ustają spekulacje na temat transferu Fabregasa do Barcelony. W obliczu wypowiedzianych słów, przejście do „Dumy Katalonii” wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, zwłaszcza że „Kanonierzy” zanotowali kolejny sezon bez zdobytych trofeów.










