W kolejnych meczach ostatniej kolejki Premiership na Goodison Park Everton wygrał z Portsmouth 1:0, a na KC Stadium Liverpool nie potrafił znaleźć sposobu na Hull City i zremisował z nimi bezbramkowo.

Na Goodison Park był mecz o nic. Ani wygrana Evertonu, ani Portsmouth nie wpłynęłaby na ustawienia w tabeli. Dla obu był to jedynie pojedynek o honor. Podopieczni Davida Moyesa od początku spotkania dominowali, jednak wypracowane przez nich okazje bramkowe nie dawały pożądanego rezultatu. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisie. Podobne tempo gry było w drugich 45 minutach. Wciąż więcej z gry mieli piłkarze Evertonu, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na trafienie do bramki „Pompeys”. Gdy spotkanie chyliło się ku końcowi i wszyscy myśleli, że zakończy się podziałem punktów, w doliczonym czasie gry na strzał zdecydował się Dimitar Bilyaletdinov, który zapewnił zwycięstwo drużynie gospodarzy. Ostatecznie ekipa z miasta Beatlesów zajęła ósme miejsce, tuż za rywalem zza miedzy – Liverpoolem. Portsmouth od następnego sezonu będzie walczyło o powrót do Premiership w Championship.
„The Reds” na remis

Największy przegrany tego sezonu, Liverpool, wyjechał do Hull, by wywalczyć swoje ostatnie trzy punkty i godnie pożegnać się ze swoimi fanami. Jednak i tym razem podopieczni Rafy Beniteza zawiedli. Nie znaleźli sposobu na pokonanie „Tygrysów”, którzy na KC Stadium tanio skóry nie zamierzali sprzedać. Oba zespoły mogły w pierwszej części spotkania wyjść na prowadzenie. Przed utratą gola uratował Hull Kevin Boateng, który wybił z bramki strzał Dirka Kuyta, a przed kompromitacją „The Reds” uchronił wiele razy, świetnie spisujący się w bramce, Pepe Reina. Losy spotkania mógł rozstrzygnąć w samej końcówce kapitan Liverpoolu, Steven Gerrard, jednak piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Liverpool może cieszyć się jedynie ze słabszej dyspozycji Evertonu, bo inaczej mógłby nie grać w europejskich pucharach, a tak siódme miejsce gwarantuje mu grę w Lidze Europejskiej. Hull już od kilku kolejek wiedział, że od przyszłego sezonu będzie walczyć w Championship.