Za nami 2. kolejka Euro 2020. Widowiskowych spotkań nie brakowało, nie tylko za sprawą polskiej reprezentacji. Znamy już sytuację w grupach przed decydującą kolejką. Tymczasem zapraszamy na podsumowanie minionej kolejki mistrzostw Europy, bo emocji z pewnością nie brakowało.
Zaczynamy jednak od części statystycznej. W trakcie 2. kolejki Euro 2020 działo się naprawdę dużo. We wszystkich meczach tej kolejki padło 27 bramek, czyli dokładnie tyle co w pierwszej kolejce. Obejrzeliśmy też 41 żółtych kartek, to ponad dwa razy więcej niż w inauguracyjnej kolejce mistrzostw Europy 2020. Sędziowie nie rozdali żadnej czerwonej kartki. Natomiast meczem, który obfitował w największą liczbę goli, było stracie Portugalii z Niemcami, zakończone wynikiem 2:4. W minionej kolejce padł kolejny rekord, a jego właścicielem jest Polak – Kacper Kozłowski.
Najbardziej niedoceniani
Reprezentacja Walii. Od początku nikt na nią nie stawiał, a na czarnego konia typowana była Turcja. Powoli jednak staję się to nieaktualne za sprawą reprezentacji prowadzonej przez Roberta Page’a. 46-latek zespół objął ją w kwietniu, a już w czerwcu wyrasta na największą niespodziankę turnieju. W 2. kolejce pokonała 2:0 Turcję.
Tylko Francja wygrała więcej meczów na ostatnich dwóch turniejach Mistrzostw Europy (6) niż Walia (5).
W ośmiu spotkaniach w historii,l Mistrzostw Europy udało im się wygrać pięć razy, co stanowi aż 63 procent zwycięstw. 🏴👏 pic.twitter.com/fW3kOdiLRS
— Angielskie Espresso (@AngEspresso) June 17, 2021
Co zaskoczyło wielu, tym, który poprowadził Walię do zwycięstwa, był Gareth Bale. Skrzydłowy, znany z zamiłowania do golfa i małej liczby minut spędzanych na boisku, formę wyjął dosłownie z rękawa. Gdyby dyspozycja kolegów była jeszcze lepsza, powinni wygrać wyżej. Zawodnik Tottenhamu zaliczył dwie asysty i zmarnował w tym spotkaniu rzut karny. To przez niego przechodziła większość akcji i słusznie został wybrany na zawodnika meczu.
Największe rozczarowanie
Drugi tydzień z rzędu musimy wymienić tu „Gwiazdy Półksiężyca”, ponieważ znowu zawiodły w starciu z wyżej wspomnianą Walią. Mecz ten był czymś w rodzaju deski ratunku. Choć matematyczne szansę na awans wciąż są, to w praktyce może być o to trudno.
Największym mankamentem meczu była defensywa, i to na wszystkich płaszczyznach. W formacji obronnej brakowało zaangażowania i trzymania linii spalonego. To właśnie przez brak zaangażowania Turcy stracili gola w 95. minucie, gdy Gareth Bale po rzucie rożnym ruszył przy linii i zgrał do środka, co wykorzystał Connor Roberts. Przez całe spotkanie zawodziła też linia spalonego, a właściwie jej brak. Ciągle któryś z obrońców zostawał daleko z tyłu i tworzył miejsce na dogrania od Garetha Bale’a, co ten konsekwentnie wykorzystywał.
Największe zaskoczenie
Robin Gosens – lewy wahadłowy, na co dzień grający w Atalancie Bergamo, po raz kolejny zaskakuje wszystkich. Jego wczorajszy występ przeciwko Portugalii to prawdziwy majstersztyk.
Z każdym meczem rozwija się szybciej i mocniej, przez co jest murowanym kandydatem do zmiany klubu za wielkie pieniądze. Już w Serie A zgłaszał gotowość do gry w jeszcze silniejszych drużynach. Podczas wczorajszego meczu dosłownie zamieszkał pod bramką rywali, a co najważniejsze, doskonale wykorzystał wszystkie błędy Portugalczyków. Załączamy heat mapę z meczu Portugalia – Niemcy.
Cały występ podsumował bramką i asystą. Dodatkowo miałby również bramkę w 5. minucie, ale okazało się, że wcześniej Thomas Mueller dotknął piłki ręką. Jego zasługą był również gol samobójczy Rubena Diasa, który po strzale Niemca wbił sobie piłkę do bramki. Oprócz tego miał 48 kontaktów z piłką, a 28 na 35 podań trafiło do celu. Podsumowując – kapitalny występ wahadłowego reprezentacji Niemiec. Heat mapa i statystyki pochodzą ze strony SofaScore.
Gol kolejki
W tej kolejce nie mieliśmy tak dużego wyboru jak w 1. kolejce, ale również znalazły się ładne trafienia. Gol Kevina De Bruyne w spotkaniu z Danią zostaje przez nas wybrany na bramkę kolejki. Oprócz tego trafienia braliśmy pod uwagę również bramkę Ivana Perisicia z Czechami i Manuela Locatellego ze Szwajcarią.
Jeśli ktoś jeszcze nie widział, zapraszamy do obejrzenia tej bramki.
🇧🇪 Goal of the Round 𝗖𝗢𝗡𝗧𝗘𝗡𝗗𝗘𝗥! ⚽️
SO much to admire about this sweeping Belgium move, finished off by Kevin De Bruyne 🥰
@GazpromFootball | #EUROGOTR | #EURO2020
— UEFA EURO 2024 (@EURO2024) June 17, 2021
Wyróżnienie iGola
Robert Lewandowski, czyli kapitan reprezentacji Polski, wygrywa ten minikonkurs. W minionej kolejce nie mieliśmy szczególnych wydarzeń niezwiązanych ściśle z samą piłką, jak reakcja Simona Kjaera na zawał serca Christiana Eriksena. Nasz kapitan nareszcie zrobił coś, co należy do jego obowiązków. Najlepszy piłkarz świata ciągnął grę do przodu i brał na siebie ciężar gry. Ostatecznie strzelił bramkę dającą remis 1:1, dzięki czemu reprezentacja Polski pozostaje w grze o awans do 1/8 finału Euro 2020.
🔥 Poland goalscorer Robert Lewandowski 🇵🇱#EURO2020 pic.twitter.com/1ur9CIXfsI
— UEFA EURO 2024 (@EURO2024) June 19, 2021
Drużyna kolejki – Niemcy
Przez całe spotkanie z Portugalczykami wyraźnie dominowali i pokazali swoją grę z najlepszych lat. Na boisku tworzyli prawdziwą drużynę i tym spotkaniem potwierdzają swoją gotowość w walce o mistrzostwo Europy. Do zwycięstwa poprowadzili ich Thomas Mueller i Robin Gosens.
Rozegrali naprawdę wspaniałe spotkanie i mecz ten naszym zdaniem jest również spotkaniem całej 2. kolejki. Jeśli drużyna Joachima Loewa utrzyma swoją formę, to ma szansę na wygranie całego turnieju. W tej kolejce u reprezentacji Niemiec w ofensywie zagrało wszystko. Natomiast defensywa pozostawiała trochę do życzenia. Mimo strzelenia czterech goli i tak stracili aż dwie bramki, ale finalnie i tak najważniejszy jest wynik.
We wczorajszym meczu Niemcy – Portugalia padło 6 goli. Na tych powiększonych, do 24 drużyn, ME tylko raz strzelono więcej bramek w jednym meczu i tylko raz zdobyto tyle samo.
👉 Francja-Islandia 5:2 na Euro16 (ćwierćfinał)
👉 Węgry-Portugalia 3:3 (E16-faza grupowa)#EURO2020
— Michał Król 🇺🇦💙💛 (@Mich_Kro) June 20, 2021
Popularny „Jogi” wie, nad czym będzie musiał popracować przed zbliżającym się spotkaniem z Węgrami. My życzymy powodzenia i prosimy o grad goli, ponieważ właśnie to kibice lubią najbardziej.