Górnik Zabrze nie zamierza ograniczać swoich ambicji do walki o miejsce w ligowej czołówce. Erik Prekop dosadnie stwierdza: jego zdaniem Zabrzanie zakończą obecny sezon z mistrzostwem Polski oraz Pucharem Polski. Słowa słowackiego napastnika są odważne, ale obecna sytuacja zespołu sprawia, że nie można ich całkowicie zignorować.
Prekop przyjechał do Zabrza po sukces
W rozmowie z Dziennikiem Zachodnim napastnik został zapytany o możliwość zdobycia przez Górnika mistrzostwa Polski. Nie zdecydował się na odpowiedź pozostawiającą jakiekolwiek wątpliwości.
Górnik zostanie mistrzem Polski.zadeklarował Prekop w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim
Prekop poszedł jeszcze dalej, wskazując również na Puchar Polski jako cel drużyny. Swoją pewność argumentował doświadczeniami z poprzednich klubów. Wspomniał o awansie Bohemiansu Praga do europejskich pucharów po 46 latach przerwy, rekordowym dorobku 71 punktów Baníka Ostrawa oraz mistrzostwie Czech zdobytym ze Slavią Praga. Słowak przekonuje tym samym, że ma za sobą doświadczenia z zespołów, które potrafiły osiągać imponujące wyniki. Teraz postanawia powtórzyć kolejny sukces w polskim klubie.
Wyniki i stabilizacja argumentami Górnika
Zawodnicy Górnika mają za sobą kilka spotkań, które pokazują, że mogą rywalizować z najmocniejszymi zespołami ligi. Szczególnie ważne było zwycięstwo (2:1) nad Lechem Poznań. Górnik jako pierwszy w sezonie pokonał „Kolejorza”, kończąc jego serię 16 ligowych spotkań bez porażki. Duży udział miał w tym właśnie Prekop, który po wejściu z ławki zdobył dwie bramki w odstępie zaledwie czterech minut.
Warto przypomnieć również wyjazdowe zwycięstwo nad Jagiellonią Białystok (3:1) oraz wygraną (2:0) z Koroną Kielce. Zespół Michala Gašparíka potrafił więc punktować zarówno na własnym stadionie, jak i w trudnych spotkaniach wyjazdowych. Poza tym drużyna pozostaje w grze o Puchar Polski, w którym wywalczyła awans do 1/8 finału po zwycięstwie nad Piastem Gliwice.
Istotna jest również stabilizacja na ławce trenerskiej. Górnik niedawno przedłużył kontrakt z Gašparíkiem do czerwca 2030 roku. To sygnał, że klub chce kontynuować obrany kierunek, zamiast budować plan gry od początku. Nie oznacza to jednak, że droga do dwóch trofeów będzie prosta. Rywalizacja w lidze pozostaje wymagająca, a w Pucharze Polski jeden słabszy występ może zakończyć marzenia o końcowym triumfie.
Statystyki napawają optymizmem
Obecnie zespół Michala Gašparíka znajduje się w ścisłej czołówce Ekstraklasy i po 12 spotkaniach ma na koncie 27 punktów. Aż 66,7% ligowych spotkań zakończył zwycięstwem, natomiast punkty stracili tylko w czterech spotkaniach.
Na potencjał Górnika Zabrze wskazują również statystyki dotyczące jakości gry. Po 12 kolejkach zespół notuje średnio 1,78 oczekiwanego gola (xG) na mecz, co daje mu czwarte miejsce w lidze. Korzystnie wygląda również defensywa – wskaźnik xGA wynosi 0,97. Różnica między oczekiwanymi golami zdobytymi i straconymi wynosi +0,82, co jest jednym z czołowych wyników w rozgrywkach. Pokazuje to, że drużyna potrafi skutecznie łączyć grę ofensywną z odpowiedzialnością w obronie.
https://igol.pl/ekstraklasa/prognoza-tabeli/
Ciekawie wyglądają także prognozy matematyczne. Model serwisu iGol.pl oparty na 100 tysiącach symulacji (po 106 rozegranych meczach) możliwego zakończenia sezonu daje Górnikowi 11% (według poprzedniej prognozy 20%) szans na zdobycie mistrzostwa Polski. Wyżej oceniony został jedynie Lech Poznań z wynikiem 73% (poprzednio 53%). Nie są to gwarancje końcowego sukcesu, ale pokazują, że Zabrzanie rzeczywiście znajdują się w gronie kandydatów do tytułu.
Mecz z Legią kolejnym sprawdzianem
Najbliższym wyzwaniem Zabrzan będzie starcie z Legią Warszawa. Spotkania tej rangi wymagają nie tylko bardzo dobrej dyspozycji na murawie, ale również odpowiedniej odporności na presję. Dla Prekopa będzie to okazja, by pokazać, że jego deklaracje mają przełożenie na postawę na boisku. Górnik ma za sobą udany początek sezonu, ale dopiero kolejne tygodnie pokażą, czy zespół rzeczywiście będzie w stanie utrzymać tempo. Słowacki napastnik nie ukrywa swoich oczekiwań. Teraz pozostaje sprawdzić, czy jego pewność siebie udzieli się całej drużynie.











