Kibice środek tygodnia zwykle zarezerwowany mają na zmagania w europejskich pucharach. Tym razem jest jednak inaczej i we wtorkowy i środowy wieczór na pierwszy plan wysuwają się spotkania lig europejskich, a więc także ligi holenderskiej.
ADO Den Haag – PSV Eindhoven
Zarówno gospodarze, jak i mistrzowie z Eindhoven znajdowali się przed tym meczem w trudnej sytuacji. Za ADO ciągnęła się seria 3 spotkań bez zdobytego punktu. Z kolei PSV kończył na tarczy 2 ostatnie spotkania i coraz niebezpieczniej obsuwał się w dół tabeli. Do tego graczy z Philips Stadion trapią problemy kadrowe. Nordin Amrabat i Jérémie Bréchet doznali kontuzji w ostatnim meczu przeciwko Rodzie JC. Rozchorowali się też Stijn Wuytens oraz Jan Krompkamp. Na pocieszenie dla trenera Huuba Stevensa do składu powrócił za to Ibrahim Affelay.
Pierwsza odsłona nie dostarczyła widzom zbyt wielu emocji. Mocno przemeblowana ekipa PSV (6 zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do meczu w Kerkrade) nie potrafiła narzucić swojej woli gry, stąd brak choćby jednej klarownej szansy. Zdecydowanie lepsze wrażenie pozostawiła po sobie drużyna gospodarzy, która momentami spychała mistrzów do głębokiej defensywy.
Dzielne ADO nieźle radziło sobie do 57. minuty, kiedy to niespodziewanie na prowadzenie wyszli gracze PSV, za sprawą… Ericka Addo, który skorzystał z doskonałego podania Ottmana Bakkala i bez problemów pokonał Zwinkelsa. Podopieczni André Wetzela nie mając nic do stracenia zaatakowali jeszcze śmielej. W 76. minucie minimalnie chybił Lex Immers. Chwilę później w doskonałej sytuacji znalazł się Fabio Caracciolo po dograniu Hursuta Mericia, lecz nie zdołał z bliska pokonać szwedzkiego golkipera PSV. Bliski zdobycia gola był także Richard Knooper, lecz minimalnie spóźnił się do centry partnera z pomocy. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na miejscowych w końcówce, gdy Bakkal wygrał pojedynek sam na sam ze Zwinkelsem ustalając wynik meczu.
Roda JC Kerkrade – AZ Alkmaar
Zdecydowanie najciekawiej miało być w Kerkrade, gdzie uskrzydlona zwycięstwem nad mistrzem PSV Roda JC podejmowała fantastycznie spisujący się od dłuższego czasu zespół AZ Alkmaar.
Trener gości Louis van Gaal nie krył obaw przed meczem z „Górnikami”. Jak się później okazało, były to obawy zupełnie nieuzasadnione. Pierwsza odsłona miała dosyć wyrównany przebieg, z lekką przewagą dla przyjezdnych. Niezłe okazje stworzyli sobie Graziano Pelle i David Mendes, lecz ich strzały minimalnie chybiały celu. W odpowiedzi bramkarza AZ „przetestował” Hadouir, lecz Romero był na posterunku. W 35. minucie gracze z Alkmaar objęli prowadzenie za sprawą swojego asa atutowego Mounira El Hamdaoui, który z bliska dobił odbitą od słupka „główkę” Pellego. Po zdobyciu gola goście cofnęli się do defensywy wyczekując na to, co zrobi Roda JC. Jednak miejscowi tego dnia nie posiadali zbyt wielu atutów by zagrozić AZ, które w końcówce bliskie było podwyższenia rezultatu. W 85. minucie Nick van der Velden „ostemplował” słupek bramki Brama Castro. Goście dopięli swego minutę przed zakończeniem spotkania, gdy El Hamdaoui strzałem z bliska wykończył centrę Jermaina Lensa zdobywając tym samym swojego 11. gola w bieżących rozgrywkach. Po tym meczu AZ Alkmaar awansował na pierwsze miejsce w tabeli Eredivisie.










