W sobotnich spotkaniach 11. kolejki Eredivisie kibice ujrzeli emocjonujące pojedynki obfitujące w bramki. W najciekawszym meczu dnia Roda JC Kerkrade pokonała faworyzowane NEC Nijmegen 3:0.
Roda JC Kerkrade – NEC Nijmegen
Przed pojedynkiem kibice Rody nie mieli powodów do zadowolenia. Ich pupile spisywali się w tym sezonie tragicznie, zajmując po dziesięciu seriach spotkań przedostatnie miejsce w tabeli, lecz gracze obiecywali poprawę swojej formy, a pierwszym tego dowodem miało być właśnie spotkanie z NEC.

Stało się tak, jak zapowiedzieli zawodnicy. Już w 5. minucie Sekou Cisse zdobył pierwszego gola dla „Górników”, a asystę przy tej bramce zaliczył… bramkarz Bram Castro. Roda nie poprzestała na jednym trafieniu i ruszyła do następnych ataków. W 38. minucie kibiców do stanu ekstazy doprowadził Willem Janssen, który podwyższył wynik spotkania na 2:0, a do przerwy wynik się nie zmienił.
Będący w znakomitej dyspozycji gracze kierowani przez Martina Koopmana po przerwie dobili przeciwnika, strzelając gola na 3:0; jego autorem był ponownie Janssen. Zszokowani takim obrotem sprawy piłkarze Nijmegen próbowali odrobić straty, jednak ich starania przyniosły zerowy skutek i Roda cieszyła się z wygranej, która na pewno bardzo odbuduje nastroje w Kerkrade.
Niestety wśród wygranych po raz kolejny zabrakło polskiego bramkarza, Przemysława Tytonia, który obecnie przechodzi rekonwalescencję po operacji łękotki, którą przeszedł w obecnym tygodniu.
Roda JC Kerkrade – NEC Nijmegen 3:0 (2:0)
1:0 Sekou Cissé 5′
2:0 Willem Janssen 38′
3:0 Willem Janssen 46′
Sparta Rotterdam – FC Volendam
Volendam w ostatnim czasie złapało wiatr w żagle po nieudanym początku sezonu, a w tym tygodniu podopieczni Fransa Adelaara dokonali nie lada sensacji, eliminując z Pucharu Holandii Ajax Amsterdam. Lecz jak pokazał mecz w Rotterdamie, piłkarzy z Volendam tamten mecz kosztował wiele sił.
Pierwsza połowa ani trochę nie wskazywała na taki obrót sytuacji, jaki miał miejsce w drugiej części gry. Wszystko zaczęło się w 72. minucie, kiedy to Rydell Poepon pokonał Jeroena Verhoevena, powodując 1:0 dla Sparty. Wówczas z graczy Volendam jakby zeszło powietrze: nie stawiali oni jakiegokolwiek oporu graczom Foeke Booya. Po dziesięciu minutach od straty pierwszej bramki było już 3:0, a wynik w odstępie zaledwie minuty podwyższyli Charles Dissels i Ruud Knol, a tuż przed końcem rezultat na 3:0 ustalił Joey Godee.
Sparta Rotterdam – FC Volendam 4:0 (0:0)
1:0 Rydell Poepon 72′
2:0 Charles Dissels 81′
3:0 Ruud Knol 82′4:0 Joey Godee 89′











