Sobotnie mecze 16. kolejki dostarczyły sporo bramek, ale także i wiele emocji. Sensacyjnie zakończył się pojedynek w Rotterdamie, gdzie miejscowa Sparta nieoczekiwanie wysoko pokonała SC Heerenveen. Fatalną serię przerwali natomiast gracze NAC Breda, którzy pokonali Vitesse. W Kerkrade teatr jednego aktora. Marcus Berg z FC Groningen dzięki czterem trafieniom walnie przyczynił się do wygranej swojego zespołu.
Sparta Rotterdam – Sc Heerenveen

Spotkanie Sparty Rotterdam (trzynastej ekipy obecnego sezonu w Eredivisie) z piątym w tabeli Sc Heerenveen było ciekawym, stojącym na dobrym poziomie widowiskiem. Gracze gospodarzy, zwyciężając na de Kasteel z wyżej notowanym rywalem, po raz kolejny udowodnili, że są typowym zespołem własnego boiska.
Pierwsza odsłona, mimo że zakończyła się bezbramkowym remisem, była jakby zapowiedzią późniejszych emocji. Bliżsi objęcia prowadzenia byli w tym okresie gracze zespołu Tronda Solieda, a konkretnie Paolo Henrique, który dwukrotnie przegrał pojedynek sam na sam z Haraldem Wapenaarem.
Gracze Sparty drugie 45 minut rozpoczęli jednak od mocnego uderzenia, bowiem już w 52. minucie za sprawą Erika Falkenburga zdobyli pierwszego gola. Ich radość nie trwała zbyt długo. 120 sekund później Gerald Sibon bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania. Miejscowi nie załamali się takim obrotem sprawy i kilka minut później odpowiedzieli kolejnym trafieniem. Tym razem sposób na pokonanie bramkarza Fryzów znalazł Arne Slot, który płaskim strzałem tuż przy słupku pokonał Briana Vandenbussche. Dramat klubu z Heerenveen trwał nadal. W 69. minucie stracili oni bowiem trzeciego gola, a duży udział przy bramce zdobytej przez Rydella Poepona miał właśnie bramkarz gości Vandenbussche. Dzieła zniszczenia gości dokonał na 4 minuty przed końcem Yuri Rose, który wykorzystał nieporadność byłego gracza Odry Wodzisław, Gorana Popowa, po centrze z rzutu rożnego i z bliska pokonał bramkarza Heerenveen.
Sparta Rotterdam – Sc Heerenveen 4:1 (0:0)
1:0 Erik Falkenburg 52
1:1 Gerald Sibon 54
2:1 Arne Slot 57
3:1 Rydell Poepon 69
4:1 Yuri Rose 86
Roda JC Kerkrade – FC Groningen

Początek meczu znakomicie ułożył się dla graczy z Groningen, którzy już po 3 minutach gry objęli prowadzenie. Rzut rożny wykonywał Gonzalo Garcia, a jego dośrodkowanie na piątym metrze strzałem głową wykończył najskuteczniejszy w zespole Rona Jansa, Szwed Marcus Berg. W dalszej fazie meczu obie ekipy stworzyły sobie kilka okazji bramkowych. Bliski pokonania Luciano da Silvy był m.in. Willem Janssen oraz Yulu-Matondo, lecz w obu przypadkach obronną ręka wychodził golkiper przyjezdnych. Brazylijczyk nie miał już tyle szczęścia w doliczonym czasie gry pierwszej połowy spotkania. Wówczas Edwin Linssen zdecydował się na ostrą centrę z prawej strony boiska, którą próbował przeciąć obrońca FC Groningen Andreas Granqvist, jednak uczynił to na tyle pechowo, że skierował piłkę do własnej bramki.












