Końca dobiegła rywalizacja w 32. kolejce holenderskiej Eredivisie. Jak zwykle nie zabrakło emocji oraz pięknych bramek. W najciekawszym meczu Ajax Amsterdam zremisował z AZ Alkmaar, a Feyenoord Rotterdam wygrał na wyjeździe z ADO Den Haag.
Ajax Amsterdam – AZ Alkmaar
Mecz przyszłego mistrza z ekipą walczącą o wicemistrzostwo z pewnością mógł dostarczyć wielu emocji. Tym bardziej, że goście, mimo zapewnionego tytułu, podeszli do spotkania na poważnie oraz z dużym skupieniem. Widać to było zwłaszcza w 23. minucie, kiedy to Jeremain Lens przejął piłkę po podaniu Stijna Schaarsa, wpadł w pole karne i strzałem z woleja pokonał golkipera gospodarzy. Ajax po stracie gola podjął próbę odrobienia wyniku, lecz przez długi czas nie przynosiło to efektu. Szanse „Joden” wzrosły po tym jak w 57. minucie z boiska wyleciał Schaars, który otrzymał czerwoną kartkę za faul na Vurnonie Anicie. Sytuacja AZ pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy kontuzji doznał Joey Didulica. Na boisku pojawił się Sergio Romero, który także w ostatnim czasie pauzował z powodu urazu. Przerwa w meczu trwała bardzo długo i jak się okazało, podziałała ona lepiej na podopiecznych Marco van Bastena, którzy w 87. minucie wywalczyli rzut karny. Pokonać Romero spróbował Luis Suarez. Urugwajczyk wyrównał wynik spotkania, przywracając nadzieję kibicom Ajaksu na zdobycie wicemistrzostwa Holandii.
ADO Den Haag – Feyenoord Rotterdam
Dobrą formę w końcówce sezonu prezentuje Feyenoord Rotterdam. Podopieczni Leona Vlemmingsa w ostatnim czasie spisują się bardzo dobrze, a w portowym mieście ponownie odżyły nadzieję na awans do europejskich pucharów. Warunkiem jest awans do fazy play-off, która wyłoni przyszłorocznych uczestników Ligi Europejskiej.
Pierwsza połowa nie wskazywała na to, aby mecz miał być ciekawym widowiskiem. Znacznie więcej działo się w drugiej części meczu, którą lepiej rozpoczęli miejscowi. W 62. minucie Timothy Derijck, de facto były zawodnik Feyenoordu, zdobył bramkę dającą prowadzenie „Bocianom”. Stracona bramka podziała na „Kameraden” niczym płachta na byka i już dwie minuty później rezultat wyrównał Jon Dahl Tomasson. Duńczyk okazał się egzekutorem Feyenoordu, bowiem nieco ponad 10 minut później wyprowadził on „Kameraden” prowadzenie. ADO dzielnie walczyło o remis, czego skutkiem było trafienie Richarda Knoppera. Na straconą bramkę znowu szybko zareagował Feyenoord. Ledwie 60 sekund po trafieniu Knoppera Boya Watermana pokonał Roy Makaay i goście wywieźli z Hagi komplet punktów.
SC Heerenveen – FC Twente Enschede
Walczące o wicemistrzostwo Twente jechało do Heerenveen z nadzieją na zdobycie trzech punktów. Podopieczni Steve’a McClarena próbowali zrealizować to zadanie, lecz w pierwszej połowie, mimo okazji, nie potrafili oni pokonać bramkarza rywali. Udało się to w drugiej połowie graczą „Dumy Fryzji”, a konkretnie Paulo Henrique, który pokonał golkipera gości. „Tukkers” do końca walczyli o wyrównanie, a ich starania przyniosły efekt w doliczonym czasie gry, kiedy to Theo Janssen strzelił upragnionego gola dla Twente. Gracze z Enschede będą musieli mocno się postarać, aby zdobyć wicemistrzostwo, bowiem mają oni zaledwie punkt przewagi nad trzecim Ajaksem.










