Dzisiejsze spotkania kończyły zmagania w 9. kolejce Eredivisie. W niedzielne popołudnie rozegrano pięć spotkań, z czego trzy rozpoczęły się o 14:30. Były to pojedynki pomiędzy Utrechtem i Heraclesem, Volendam – De Graafschap i Sparta – NEC.
Sparta Rotterdam – NEC Nijmegen
Kibice Sparty, uskrzydleni zwycięstwem swoich pupili w środowych derbach Rotterdamu, liczyli na kolejną wygraną i odbicie się od dolnych rejonów tabeli. Cesarscy jednak już od początku postawili wysoko poprzeczkę i w 20. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Saidiego Ntibazonkizy. Zawodnik z Burundi już po raz trzeci w tym sezonie zapisał się na liście strzelców w spotkaniach Eredivisie. Niestety o pierwszej połowie tego meczu nie można powiedzieć już nic dobrego. Po pokonaniu Haralda Wapenaara przez Ntibazonkizę NEC kontrolowało przebieg spotkania i nie kwapiło się zbytnio do konstruowania kolejnych akcji ofensywnych. Tak więc po pierwszej połowie Sparta przegrywała z NEC 0:1, będąc cieniem zespołu, który w ostatniej kolejce pokonał Feyenoord.

Goście z Nijmegen drugą część rozpoczęli także z wysokiego „C”. W 49. minucie Youssef El-Akchaoui podwyższył wynik spotkania na 2:0. Była to jego trzecia bramka w tym sezonie i wspólnie z Ntibazonkizą przewodzi w wewnątrz zespołowej klasyfikacji strzelców. Po zdobyciu drugiej bramki podopieczni Mario Beena wrócili do gry z pierwszej połowy, a więc do pełnej kontroli zdarzeń na boisku i do końca spotkania wynik pozostał bez zmian.
Sparta Rotterdam – NEC Nijmegen 0:2 (0:1)
0:1 Saidi Ntibazonkiza 20′
0:2 Youssef El-Akchaoui 49′
FC Volendam – De Graafschap
Volendam w poprzedniej serii spotkań wreszcie zdobyło punkt, remisując z Willem II Tilburg. Piłkarze obiecywali, że pójdą za ciosem i że w meczu z De Graafschap przynajmniej powtórzą wynik z tamtego meczu.
Spotkanie obie ekipy rozpoczęły spokojnie, bez gwałtownych ataków, wskutek czego kibice musieli czekać na gole do końcowych minut pierwszej części gry. W 38. minucie piłkę zagrywał Paul de Lange, a Melvin Platje zdobył bramkę dającą prowadzenie Volendam. W końcówce pierwszej połowy do ataku, a co za tym idzie obrabiania strat, ruszyli goście; efektem tego był gol do szatni w 45. minucie autorstwa Cerezo Fung a Winga. Druga część spotkania była wręcz identyczna jak pierwsza i dopiero w końcówce zobaczyliśmy kolejne bramki. W 85. minucie trafił Jack Tuyp, a minutę później wynik ustalił Dominique van Dijk i wygrana Pomarańczowych 3:1 stała się faktem.
FC Volendam – De Graafschap 3:1 (1:1)1:0 Melvin Platje 38′ 1:1 Cerezo Fung a Wing 45′2:1 Jack Tuyp 85′3:1 Dominique Van Dijk 86′










