Eredivisie: Mistrz pokonany, pewne zwycięstwo Ajaksu


Dobiegła końca rywalizacja w otwierającej sezon pierwszej kolejce holenderskiej Eredivisie. Do sporej niespodzianki doszło w Almelo, gdzie Heracles pokonał mistrza Holandii, AZ Alkmaar. W najciekawszym meczu kolejki FC Groningen uległo Ajaksowi Amsterdam 0:2.


Udostępnij na Udostępnij na

Heracles Almelo AZ Alkmaar

Mistrz Holandii przystępował do spotkania z nowym szkoleniowcem. Louisa van Gaala zastąpił Ronald Koeman, lecz jak się okazało, dla trenera mecz z Heraclesem nie będzie okazją do miłych wspomnień.

Na wypełnionym po brzegi Polman Stadion gospodarze zaczęli od mocnego uderzenia. Już od ósmej minuty prowadzili oni po trafieniu Evertona. Asystował mu Bas Dost. Wynik utrzymywał się długo, a po zakończeniu pierwszej części spotkania pojawiły się już pierwsze głosy na temat niespodzianki w Almelo. Druga połowa rozpoczęła się jednak od jeszcze większego uderzenia Heraclesa. Najpierw Willy Overtoom w 48, a następnie Mark-Jan Fledderus, w 61. minucie zdobyli bramki dla podopiecznych Gertjana Verbeeka i było 3:0. Kibice przecierali oczy ze zdumienia, lecz za odrabianie strat wzięli się goście. Byli w tym tak skuteczni, że w ciągu zaledwie jednej minuty zdobyli dwa gole. W 77. minucie trafiali Graziano Pelle i Mounir el Hamdaoui. W szeregach „Kalmarów” napięcie urosło do tego stopnia, że AZ musiało kończyć spotkanie w dziewiątkę. W końcówce czerwone kartki zobaczyli Gill Swerts i Pelle. Wówczas niespodzianka stała się faktem, a mistrz kraju zanotował mały falstart na początku sezonu.

PSV Eindhoven VVV-Venlo

Od pierwszych minut tego spotkania PSV miało przewagę. Orlando Engelaar debiutujący w barwach zespołu ze stadionu Philipsa zdobył bramkę, lecz sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. VVV odpowiedziało strzałami Franka van Kouwena i Keisuke Hondy. Wywołało to jednak jeszcze większą koncentrację w szeregach gospodarzy i w 27. minucie było 1:0.

Ola Toivonen po wejściu w pole karne wycofał piłkę do Nordina Amrabata, a ten nie dał szans golkiperowi Venlo. Kwadrans później było 2:0, a Dennisa Gentenaara pokonał Toivonen, który grał pierwsze skrzypce w ekipie PSV. W przerwie w szatni Venlo musiały wydarzyć się rzeczy wręcz niesamowite. W drugiej połowie goście wyszli na boisko odmienieni, co poskutkowało bramką Achmeda Ahahaouiego po podaniu Hondy. Japończyk bez kompleksów podawał do swoich kolegów i aż dziw, że ten zawodnik jeszcze nie przeniósł się do silniejszego klubu. W 60. minucie Honda sam umieścił piłkę w siatce i było już 2:2. Zagubione PSV starało się odzyskać przewagę na boisku, jednak to VVV kontrolowało przebieg gry. Trwało to do 82. minuty, kiedy rozgrywający znakomite spotkanie Toivonen zdobył gola na 3:2. Szwed już w końcówce poprzedniego sezonu spisywał się znakomicie i możliwe, że już niebawem przeniesie się do dużo silniejszego zespołu. Jeśli ktoś myślał, że to już koniec emocji w tym pojedynku, bardzo się pomylił. Beniaminek nadal szukał swoich sytuacji. W 85. minucie Dirk Marcellis traci piłkę, przejmuje ją Ruben Schaken i mocnym uderzeniem pokonuje Andreasa Isakssona. Wynik na tablicy wyników zmienił się na 3:3 i taki też pozostał do ostatniego gwizdka sędziego.

Feyenoord Rotterdam NEC Nijmegen

Mecz, który miał szczególne znaczenie dla dwóch osób, Mario Beena i Daniego Fernandeza. Pierwszy z nich jeszcze w poprzednim sezonie trenował NEC, a teraz przejął stery w Feyenoordzie. Natomiast Fernandez po odejściu trenera poszedł podobną drogą i także wylądował na De Kuip. Od pierwszych minut zobaczyliśmy także Arkadiusza Radomskiego w barwach Nijmegen, choć jeszcze niedawno mówiono o jego odejściu z drużyny.

Już w 10. minucie „Portowcy” wyszli na prowadzenie za sprawą Jona Dahla Tomassona. Duńczyk przejął piłkę po niedokładnym podaniu jednego z obrońców NEC i nie pozostało mu nic innego, jak silnym strzałem skierować piłkę do bramki strzeżonej przez Gabora Babosa. Poddenerwowani stratą gola goście próbowali doprowadzić do wyrównania, lecz znakomicie między słupkami Feyenoordu spisywał się debiutujący Darley. Druga połowa tylko potwierdziła, kto był lepszy na boisku w przeciągu całego spotkania. W 76. minucie Radomski faulował w polu karnym Diego Biseswara, a Leroy Fer skutecznie wykonał jedenastkę. Wynik 2:0 to niewątpliwie udany debiut Beena na ławce trenerskiej „Kameraden”.

FC Groningen Ajax Amsterdam

Mecz ten był zapowiadany jako hitowe spotkanie pierwszej kolejki. Jednak ci, którzy spodziewali się po nim wielu emocji, mocno się zawiedli, bowiem jedna ze stron zdecydowanie przeważała przez cały mecz.

Ajax od początku narzucił gospodarzom swoje tempo gry, jednak przyniosło to skutek dopiero w 40. minucie. Wówczas Luis Suarez strzelał na bramkę Luciano, jednak ten odbił piłkę. Dopadł do niej Dennis Rommedahl i przytomnie odegrał do Miralema Sulejmaniego. Ten doskonale wiedział, co z nią zrobić i było 1:0 dla „Joden”. Duńczyk należał do jednej z wyróżniających się postaci na boisku, a do przypieczętowania doskonałej gry brakowało mu jedynie zdobyczy bramkowej. W 73. minucie, po zagraniu Suareza w pole karne, Rommedahl wpakował piłkę do bramki i było 2:0. Była to akcja dwóch najlepszych graczy tego spotkania. Do końca wynik nie uległ zmianie, a Ajax po ładnej grze wywiózł trzy punkty ze stadionu Euroborg. 

Wyniki pozostałych spotkań

ADO Den Haag NAC Breda 1:2
RKC Waalwijk FC Utrecht 0:1
Sparta Rotterdam FC Twente Enschede 0:2
Willem II Tilburg Vitesse Arnhem 3:1
SC Heerenveen Roda JC Kerkrade 0:0

Najnowsze