W dzisiejszych spotkaniach Eredivisie nie doznaliśmy niespodzianek. Wygrywali faworyci, a w najciekawszym pojedynku AZ Alkmaar pokonało Feyenoord Rotterdam i coraz ciemniejsze chmury zbierają się nad głową trenera Gertjana Verbeeka.
Pojedynek na De Kuip rozpoczął się od ataku Ariego, który miał sytuację do zdobycia gola, lecz piłka po jego strzale trafiła w boczną siatkę bramki. Co prawda optyczną przewagę miał Feyenoord, ale nie przekładało się to na sytuacje na boisku, bowiem nadal dogodne sytuacje stwarzało sobie AZ. Pod koniec pierwszej części spotkania wreszcie gospodarze mogli zdobyć bramkę, jednak Luigi Bruins uderzył wprost w bramkarza. Tak więc po pierwszej połowie wynik był bezbramkowy. Druga część spotkania rozpoczęła się doskonale dla przyjezdnych, którzy w 56. minucie wyszli na prowadzenie. Strzelcem gola został najlepszy w ostatnim czasie strzelec zespołu z Alkmaar – Ari. Feyenoord natychmiast ruszył do odrabiania strat, ale po strzale Leroya Fera piłkę nad bramkę sparował golkiper AZ. Do końca spotkania wynik się już nie zmienił i podopieczni Louisa van Gaala wywieźli komplet punktów z Rotterdamu, a sytuacja trenera „Portowców”, Gertjana Verbeeka, robi się coraz gorsza.
W drugim z dzisiejszych spotkań Heerenveen podejmowało De Graafschap. Goście po ostatniej wygranej w Rotterdamie przyjechali do Fryzji, odgrażając się, że zdobędą komplet punktów. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. W 14. minucie po strzale Roya Beerensa gospodarze wyszli na prowadzenie, a gdy dziewięć minut później Beerens zdobył drugiego swojego gola, nikt nie miał złudzeń, kto wygra ten mecz. I tak też się stało, a drużyna Tronda Sollieda wraca na dobre tory.
W pozostałych spotkaniach Willem II Tilburg przegrało z NEC Nijmegen 1:2. Gole dla „Cesarskich” zdobyli Jhon van Beukering i Rachid Bouaouzan, a honorowe trafienie dla gospodarzy zdobył Rens van Eijden. Z kolei ADO Den Haag zremisowało z Rodą JC Kerkrade 1:1, a bramki w tym spotkaniu zdobywali Karim Soltani dla ADO i Marcel Meeuwis dla Rody.










