Zasłużonym, aczkolwiek skromnym zwycięstwem zakończył się w Bredzie pojedynek niedawnych liderów Eredivisie. NAC dzięki dobitce Roba Pendersa wywalczył cenne 3 oczka. W innym spotkaniu kolejną pewną wygraną zanotowali obrońcy tytułu, ekipa PSV Eindhoven.
PSV Eindhoven – Willem II Tilburg 2:0 (1:0)

Mistrzowie z Eindhoven podeszli do pojedynku z Willem II z dużym respektem. Zwłaszcza że gracze z Tilburga w tym sezonie doskonale radzili sobie z rywalami dużo mocniejszymi od siebie, jak Ajax, NAC czy Feyenoord.
W rzeczywistości mecz z ekipą Willem II okazał się dla PSV dosyć łatwą przeprawą. Tym bardziej, że po 16 minutach miejscowi prowadzili już 1:0, a w zdobyciu gola wydatnie pomógł im Arjan Swinkels, który tak niefortunnie interweniował po centrze Balázsa Dzsudzsáka, że skierował piłkę do własnej bramki. Podopieczni Huuba Stevensa kontrolowali przebieg meczu, a ich dominacja poza jedną sytuacją (gdy bliski wyrównania był Mehmet Akgün) nie podlegała większej dyskusji. W 57. minucie wynik meczu ustalił obchodzący swoje 30. urodziny Danny Koevermans, popisując się kapitalnym technicznym uderzeniem zza pola karnego. Piłka wylądowała w samym okienku bramki Michaela Aertsa.
NAC Breda – FC Groningen 1:0 (0:0)
Mecz dwóch rewelacji obecnego sezonu w Eredivisie był żywym, trzymającym w napięciu do samego końca widowiskiem.

Początkowo obie jedenastki szły na wymianę ciosów. Najpierw groźnie na bramkę gospodarzy uderzali Goran Lovre i Berry Powel, lecz na posterunku był golkiper NAC. W odpowiedzi umiejętności Brazylijczyka Luciana sprawdzili Csaba Feher i Patrick Zwaanswijk. Jednak wraz z upływem czasu coraz bardziej uwidaczniała się przewaga piłkarzy z Bredy, którzy raz po raz dochodzili do sytuacji strzeleckich. Golkipera FC Groningen niepokoił szalejący w ekipie żółto-czarnych Amoah.
Bezbramkowy wynik utrzymywał się aż do 83. minuty, gdy Rob Penders z bliskiej odległości po dobitce zapewnił swojej drużynie ważne 3 punkty.
W końcówce zawodów czerwoną kartką za uderzenie w twarz Marcusa Berga ukarany został gracz NAC Breda, Patrick Mitiliga. Tym samym dołączył on do klubowego kolegi Anthony’ego Lurlinga, który w poprzednim meczu również z powodu niesportowego zachowania opuścił przed czasem plac gry i zmuszony jest pauzować przez trzy kolejne spotkania.











