W sobotnich spotkaniach 6.kolejki Eredivisie nie obyło się bez niespodzianek. NAC Breda wygrało z PSV Eindhoven, a Heerenveen ledwie wymęczyło remis z Rodą Kerkrade.
NAC Breda – PSV Eindhoven
W rozgrywanym na Rat Verlaegh Stadion spotkaniu pomiędzy NAC a PSV nie obejrzeliśmy ofensywnej i pięknej piłki, co zapewne srogo zawiodło kibiców. Spotkanie mogło wyglądać zupełnie inaczej, bowiem w 13. minucie gracz gości Timmy Simons skierował piłkę do własnej bramki i gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia. Breda obejmując niespodziewane prowadzenie skupiła się na utrzymaniu wyniku a nie na zdobywaniu kolejnych bramek, kończąc pierwszą połowę z jednobramkową przewagą. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, a gracze trenera Maaskanta nadal byli bacznie skupieni na obronie rezultatu. W końcówce spotkania najlepszy strzelec NAC, Matthew Amoah, zdobył drugą bramkę i stadion w Bredzie oszalał. Kibice radowali się z niemal pewnego już zwycięstwa, a mistrz Holandii był w stanie odpowiedzieć tylko honorową bramką Ibrahima Affelaya w koncówce meczu. Dzięki wygranej NAC Breda awansowało na pozycję lidera tabeli, którym pozostanie przynajmniej do następnej serii spotkań.
NAC Breda – PSV Eindhoven 2:1 (1:0)
1:0 Timmy Simons 13′ (samobójcza)
2:0 Matthew Amoah 87′
2:1 Ibrahim Afellay 90+3′
Ajax Amsterdam – FC Groningen
Na Amsterdam ArenA Groningen przybyło w charakterze lidera ligi i sensacji początku sezonu w Eredivisie, a Marcus Berg jako kat zespołu z północy Holandii. Te walory miały wystarczyć na Ajax, który w tym sezonie nie może ustabilizować swojej formy przeplatając dobre mecze z bardzo słabymi. Lepiej spotkanie rozpoczęli podopieczni Marco van Bastena, którzy podjęli próby ataków na bramkę strzeżoną przez Luciano da Silvę. Ataki te przyniosły efekt w 37. minucie gry, kiedy to Oleguer trafił do siatki gości. Po zdobyciu bramki gracze Rona Jansa ruszyli do odrabiania strat, jednak ani w pozostałym czasie pierwszej połowy, ani w drugiej sztuka ta się im nie udała. Porażka kosztowała Groningen utratę fotela lidera na rzecz Bredy. Czy porażka z Ajaksem to oznaka nadejścia kryzysu dla Marcusa Berga i spółki?
Ajax Amsterdam – FC Groningen 1:0 (1:0)
1:0 Oleguer Presas 37′
Na pozostałych arenach
W dwóch innych rozegranych dzisiaj spotkaniach nie zabrakło emocji. Szczególnie w meczu pomiędzy Twente Enschede a Heraclesem Almelo, gdzie gospodarze dopiero w końcówce zapewnili sobie wygraną, zdobywając dwa gole. Najpierw w 81. minucie na listę strzelców wpisał się Marko Arnautović, a dziesięć minut później w doliczonym czasie gry to samo uczynił Eljero Elia i wygrana 2:0 podopiecznych Steve’a McClarena stała się faktem, natomiast w pojedynku pomiędzy Rodą Kerkrade a SC Heerenveen padł dość niespodziewany wynik. Faworyzowani goście z Fryzji tylko zremisowali ze słabo grającą w tym sezonie Rodą. Strzelanie na Limburg Stadion rozpoczęło sie w 38. minucie, kiedy to prowadzenie Dumie Fryzji dał Christian Grindheim. Nastrój na trybunach poprawił się w drugiej części, kiedy to Sekou Cisse doprowadził do wyrównania. Roda idąc za ciosem w 79. minucie wyszła na prowadzenie dzięki trafieniu Boldizsara Bodora. Gdy wydawało się, że wygrana jest już w rękach Górników, Arnar Smarason wyrównał stan spotkania ratując Heerenveen przed porażką.










