Dziś zakończono rywalizację w dwunastej kolejce holenderskiej Eredivisie. Zwycięstwa w swoich spotkaniach zanotowały Feyenoord, Willem II i Utrecht, lecz prawdziwym hitem dnia był pojedynek pomiędzy AZ Alkmaar a Ajaksem Amsterdam.
AZ Alkmaar – Ajax Amsterdam
Spotkanie byłego lidera z obecnym miało także inny podtekst. Był to pojedynek na ławce trenerskiej pomiędzy Louisem van Gaalem a Markiem van Bastenem. Od początku spotkania to ten pierwszy miał powody do zadowolenia. AZ zdecydowanie ruszyło do ataku, a już w 2. minucie Ari mógł zdobyć prowadzenie, jednak po jego strzale defensorzy Ajaksu wybili piłkę z linii bramkowej. Ataki Alkmaar przyniosły efekt w 22. minucie, kiedy to arbiter Roelof Luinge podyktował rzut karny po faulu na Maartenie Martensie. Jedenastkę na gola zamienił Demy de Zeeuw – 1:0 dla gospodarzy. Niespełna dziesięć minut później kolejną okazję miał de Zeeuw, lecz jego strzał doskonale obronił Kenneth Vermeer, parując piłkę na rzut rożny. Ajax na pierwszą poważną okazję musiał czekać do końcowych fragmentów pierwszej części spotkania, kiedy to Luis Suarez stanął przed szansą zdobycia gola po błędzie argentyńskiego bramkarza Sergia Romero, który wybił piłkę wprost pod nogi napastnika Ajaksu. Urugwajczyk nie wykorzystał tego prezentu i na tablicy nadal widniał wynik 1:0 dla podopiecznych van Gaala. Chwilę później po podaniu Miralema Sulejmaniego przed kolejną okazją stanął Suarez, ale futbolówka po jego uderzeniu minimalnie minęła słupek bramki Romera. Do przerwy nic się już nie zmieniło, więc AZ prowadziło 1:0.
Druga część spotkania ponownie rozpoczęła się lepiej dla AZ. W 51. minucie po ładnej akcji Alkmaar piłkę do bramki Ajaksu w ekwilibrystyczny wpakował Ari. Było to czwarte trafienie w tym sezonie na koncie Brazylijczyka. Gospodarze nie rezygnowali z kolejnych ataków. W 54. minucie Maarten Martens z szesnastu metrów uderzył na bramkę zespołu z Amsterdamu, lecz po raz kolejny Vermeer uratował swój zespół przed stratą gola.
W miarę upływu czasu AZ skupiło się na grze defensywnej i rozbijaniu ataków przeciwnika. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem AZ Alkmaar, które mimo pogarszających się warunków pogodowych utrzymało dwubramkową przewagę.
Feyenoord Rotterdam – ADO Den Haag
Feyenoord mimo dużych osłabień w składzie był faworytem tego pojedynku. Niespodziewanie to ADO zdobyło pierwszego gola. Po błędzie Henka Timmera Richard Knopper zdobył bramkę dającą prowadzenie gościom z Hagi. Feyenoord szybko ruszył do odrabiania strat, czego efektem była bramka Roya Makaaya w 16. minucie gry. Bramka dodała gospodarzom wiatru w żagle i to oni prowadzili w grze. W końcowej fazie pierwszej połowy Leroy Fer strzelił drugą bramkę dla Feyenoordu i do szatni gospodarze schodzili z dwubramkowym prowadzeniem.
W drugiej części tempo gry nadal dyktowała drużyna z Rotterdamu, a w 54. minucie po podaniu Makaaya wynik spotkania ustalił Luigi Bruins. Do końca spotkania na boisku nic się nie zmieniło, a Bociany mimo kilku prób nie zdołały zmienić losów meczu. Dzisiejsza wygrana po raz kolejny udowodniła, że Feyenoord wraca do formy, mimo braków w składzie, których jest aż dziesięć.










