Za nami zmagania w 16. kolejce ligi holenderskiej, w której jak zwykle nie zabrakło emocji, a także – co najważniejsze – bramek. Kolejne wygrane na swoim koncie zanotowały Feyenoord Rotterdam, a także PSV Eindhoven. Z kolei w zgoła odmiennych nastrojach znajduje się ekipa AZ Alkmaar, która znów poniosła porażkę, za co posadą zapłacił Ronald Koeman.
AZ Alkmaar – Vitesse Arnhem
W zimnym i deszczowym Alkmaar na boisko wybiegły jedenastki AZ i Vitesse. Jak się okazało, aura jaka towarzyszyła temu spotkaniu idealnie pasowała do opisu sytuacji, jaka panuje w szeregach obecnych mistrzów Holandii. Mimo wszystko początek meczu dla gospodarzy ułożył się fantastycznie. W dziewiątej minucie piłkę goście w łatwy sposób stracili piłkę w defensywie, co wykorzystał Moussa Dembele. Belg przejął futbolówkę i ze spokojem, po ziemi posłał piłkę w lewy róg bramki strzeżonej przez Pieta Velthuizena. Stracony gol nieco przebudził Vitesse, jednak nadal nie miało to przełożenia na rezultat. W 40. minucie w niemalże identycznej sytuacji co Dembele znalazł się Jeremain Lens, jednak w przeciwieństwie do swojego kolegi, zdecydował się na mocne uderzenie, które wybronił Velthuizen. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie.
Po przerwie gracze z Arnhem wyszli na boisko z podwojoną wolą odwrócenia losów spotkania. Szybko przyniosło to efekt w postaci wyrównującej bramki. W 50. minucie na lewej stronie piłkę otrzymał Rogier Molhoek, który zdecydował się na miękką wrzutkę w pole karne. Tam najwyżej wyskoczył Lasse Nilsson i głową skierował piłkę do siatki. Vitesse coraz bardziej zdecydowanie napierało na AZ, a kolejne trafienie wisiało w powietrzu. Szansę miał Molhoek, który wykorzystał wyjście Sergio Romero z bramki, jednak jego uderzenie minimalnie minęło lewy słupek. W 59. minucie decydujący, jak się okazało, cios zadał Dalibor Stefanović. Serb przejął piłkę w okolicach dwudziestego metra i wbiegł z nią w pole karne, następnie pewnym uderzeniem nie dał najmniejszych szans Romero. Przyjezdni uciekli spod gilotyny, a na twarzy trenera „Kalmarów” Ronalda Koemana ponownie pojawiła się ponura mina. Sytuacja na boisku robiła się coraz bardziej napięta, w czego efekcie w 79. minucie sędzia Roelof Luinge pokazał czerwone kartki Stefanoviciowi i Dembele. Osłabienie w żadnym stopniu nie wpłynęło na przebieg meczu, gdzie więcej szans nadal miało Vitesse. Okazje miał m.in. Nilsson. W efekcie mistrz Holandii poniósł kolejną porażkę w tym sezonie, za co posadą zapłacił Koeman. Według holenderskich mediów nowym szkoleniowcem AZ ma zostać Dick Advoccat.
Feyenoord Rotterdam – FC Groningen
Na De Kuip każdemu rywalowi ciężko walczy się o punkty. Kolejną ekipa, która miała przekonać się o tym przekonać było FC Groningen. „Zielono-biali”, mimo nie najlepszej postawy na początku sezonu, powoli odbijają się od dna. Podopieczni Rona Jansa pewnie rozpoczęli mecz z Feyenoordem, bowiem już w czwartej minucie wyszli oni na prowadzenie. Zamieszanie w szeregach „Portowców” wykorzystał Koen van de Laak, który po dośrodkowaniu wepchnął piłkę do bramki. Można było spodziewać się, że stracony gol podziała na Feyenoord niczym płachta na byka, jednak gracze Mario Beena nadal prezentowali się w swoich poczynaniach bardzo niemrawo. Groningen nadal atakowało i było nawet bliskie podwyższenia wyniku, jednak zarówno Goranowi Lovre, jak i innym kolegom z jego drużyny brakowało szczęścia. Coraz większe niezadowolenie z gry swoich pupili okazywali kibice Feyenoordu, którzy po pierwszej połowie z pewnością czuli olbrzymi niedosyt. Jeden groźny strzał Giovanniego van Bronckhorsta to stanowczo za mało dla wymagającej publiczności w Rotterdamie.










