Mecze 30. kolejki Eredivisie przyniosły wiele bramek i emocji. Szczególnie bramkostrzelne były ekipy Ajaksu Amsterdam i Feyenoordu Rotterdam, które zaaplikowały swoim rywalom kolejno siedem i pięć goli. Do tytułu mistrzowskiego jeszcze bardziej zbliżyło się AZ Alkmaar, które już w następnej serii spotkań może zapewnić sobie zwycięstwo w rozgrywkach.
NAC Breda – AZ Alkmaar
Podopieczni Louisa van Gaala jechali do Bredy po kolejne zwycięstwo, które miało jeszcze bardziej zbliżyć ich do mistrzostwa Holandii. Jednak goście długo nie mogli pokonać bramkarza gospodarzy i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Podopieczni van Gaala po przerwie ruszyli do jeszcze większej ofensywy, co przyniosło efekt w 70. minucie, kiedy to Moussa Dembele pokonał Jelle ten Rouwelaara i było 1:0 dla AZ. Do końca wynik nie uległ już zmianie, a ekipę z Alkmaar musiałby dosięgnąć jakiś kataklizm, aby straciła ona prowadzenie w tabeli.
Ajax Amsterdam – Willem II Tilburg
Walczący o wicemistrzostwo Ajax podejmował na własnym terenie Willem II, które w tym sezonie nie walczy już praktycznie o nic. Podopieczni Marco van Bastena bardzo ofensywnie rozpoczęli spotkanie, czego efektem była bramka Dario Cvitanicha już w drugiej minucie gry. Na podwyższenie wyniku nie trzeba było długo czekać, bo już w 10. minucie Eyong Enoh zdobył bramkę na 2:0 dla Ajaksu. „Joden” przeżywali prawdziwy dzień konia, bowiem już w 20. minucie było 3:0, a Maikela Aertsa po raz drugi pokonał Cvitanich. Bezradni „Królewscy” mogli tylko patrzeć, jak amsterdamczycy rozprawiali się z ich defensywą i podwyższali prowadzenie. Bramkę na 4:0 zdobył Luis Suarez, który w 35. minucie skutecznie egzekwował rzut karny. Ostatniego gola w pierwszej połowie zdobył Urby Emanuelson i na Amsterdam ArenA zrobiło się 5:0.
Pewny wygranej van Basten zmienił Cvitanicha, wprowadzając na boisko Miralema Sulejmaniego, który wraz z kolegami postanowił zlitować się nad bezsilnymi podopiecznymi Andriesa Jonkera. Rolę kata przejął Luis Suarez, który dwukrotnie pokonał golkipera gości, a końcowy rezultat meczu wynosił 7:0.
Feyenoord Rotterdam – Heracles Almelo
Feyenoord po kompromitującej porażce z Volendam od początku meczu z Heraclesem ruszył do ataku. Szybko przyniosło to efekt, bo już w trzeciej minucie gola zdobył Roy Makaay, który strzałem głową pokonał Martina Pieckenhagena. Po następnych dwudziestu minutach było już 2:0, a wynik ponownie podwyższył Makaay. Goście z Almelo odpowiedzieli trafieniem Basa Dosta, lecz to było wszystko na co było ich stać.
W drugiej połowie hat-tricka przypieczętował Makaay, który w 54. minucie skutecznie wykonał jedenastkę. „Portowcy” szli za ciosem, a czwarte trafienie dla Feye dołożył Denny Landzaat. Dla podopiecznych Leona Vlemmingsa było to za mało, bowiem w 68. minucie Kelvin Leerdam zdobył gola na 5:1, tym samym ustalając wynik spotkania. Feyenoord dzięki wygranej umocnił się na dziesiątym miejscu w tabeli, a także skrócił dystans dzielący go od pozostałych drużyn, które będą liczyć się w walce o fazę play-off.










