Już dziś, już za kilka godzin zmierzą się w bezpośrednim starciu dwaj hiszpańscy giganci. Ups… wróć. To znaczy dwaj światowi giganci. Real Madryt i FC Barcelona, FC Barcelona i Real Madryt. Na świecie nie ma kibica, który nie znałby tych dwóch zespołów. Wielkie i zasłużone dla tej dyscypliny marki piłkarskie, które rok w rok rywalizują ze sobą o najwyższe cele. W jednym sezonie mamy zapewnione co najmniej dwa spotkania pomiędzy tymi drużynami. Dziś wieczorem odbędzie się ten drugi mecz. Mecz numer 180 w La Liga. Mecz o mistrzostwo. Zatem zapraszamy na przygotowaną przez nas garść ciekawych statystyk.
Zacznijmy od tego, że spotkania „Królewskich” z „Dumą Katalonii” to El CLASICO, a nie żadne Gran Derbi. W Polsce wciąż bardzo wielu futbolowych sympatyków popełnia ten prosty błąd. Najprawdopodobniej wzięło się to ze złego przekazu w jednym z największych mediów sportowych. Ludzie przez lata słuchania takiego, a nie innego określenia przywykli do tej nazwy. A jak wiemy, przyzwyczajenia trudno jest zmienić. Warto jednak zapamiętać, że Gran Derbi to derby Sewilli.
Rywalizacja w bezpośrednim starciu tych klubów to coś wyjątkowego (no może poza ostatnim ligowym pojedynkiem). Dla wielu kibiców, w tym także i dla mnie, to najlepsze spotkania na świecie. Tak. Sympatycy Premier League mogą się teraz obrazić i przestać czytać ten artykuł. Jednak w Anglii tylko Manchester United może równać się pod względem wyników finansowych, liczby kibiców (popularności), marki – hegemoni niestety osiąganymi ostatnimi czasy wynikami tylko rozczarowują – z tymi hiszpańskimi zespołami. Inne drużyny ustępują Realowi i Barcelonie.
Nie ma bowiem meczów, które cieszyłyby się takim zainteresowaniem, które przyciągałyby przed telewizory tylu ludzi i które generowałyby takie przychody. To naprawdę coś wspaniałego, że tak wielkie zespoły grają w jednej lidze i mogą ze sobą regularnie rywalizować. To coś więcej niż mecz. I zauważalne było to przy okazji ostatniego El Clasico. Przy okazji tych pojedynków napięcie jest niezmiennie wysokie, a piłkarze chcą się pokazać z jak najlepszej strony, niezależnie od etapu rozgrywanego sezonu.
Real Madryt i FC Barcelona to wrogowie, którzy nie mogą bez siebie żyć. Oba zespoły wzajemnie się napędzają i motywują, aby za każdym razem być krok przed swoim największym rywalem, aby osiągać coraz lepsze rezultaty i aby bić rekordy. Gdyby któregoś z tych dwóch zespołów nagle zabrakło – np. po odłączeniu Katalonii od reszty Hiszpanii – jestem przekonany, że straciłyby na tym oba kluby.
Po tym dość długim wstępie przejdźmy do obiecanych statystyk. Oto najciekawsze z nich.
El Clasico okiem statystyka
Jak już zostało wspomniane w leadzie, zbliżający się mecz będzie 180. spotkaniem ligowym. W sumie licząc wszystkie rozgrywki, „Los Blancos” zmierzą się z „Blaugraną” po raz 235. My jednak skupimy się na tym, co miało miejsce w Primera Division.
1. Wygrana, remis i porażka
To chyba najważniejsza statystyka i w tym przypadku jedna z najbardziej wyrównanych w tej rywalizacji. Jak do tej pory w 179 klasykach mamy remis, czyli każda z drużyn wygrała po 72 spotkania, a w 35 przypadkach zespoły dzieliły się punktami. Dziś może się to zmienić, któryś z tych klubów może wyjść na prowadzenie.











