W ostatnim spotkaniu 31. kolejki ekstraklasy w ramach gier w grupie mistrzowskiej Piast Gliwice zremisował na własnym stadionie z Cracovią 1:1. Na bramkę uzyskaną w 42. minucie przez Mateusza Maka odpowiedział w samej końcówce meczu Miroslav Covilo. Wynik nie zadowala żadnej ze stron, jednak to krakowianie swoją postawą, zwłaszcza w drugiej połowie, zasługują na większe pochwały.Przed meczem na stadionie w Gliwicach mieliśmy małą uroczystość. Jakubowi Szmatule wręczono okolicznościową koszulkę z okazji 100 występów w barwach Piasta. Sobotnie starcie z Cracovią było dla niego z kolei już 103. spotkaniem w bramce gliwickiej drużyny.
Zarówno Radoslav Latal, jak i Jacek Zieliński nie mogli tego dnia skorzystać ze wszystkich swoich istotnych zawodników. W barwach krakowskiej drużyny wskutek nadmiaru żółtych kartek pauzował Piotr Polczak, wobec czego kapitanem w spotkaniu na Śląsku był Marcin Budziński. W dalszym ciągu swój uraz leczy Damian Dąbrowski.
Natomiast w zespole Piasta również ze względu na kartki nie zagrał Marcin Pietrowski, którego zastąpił Kornel Osyra. Defensor Piasta kilka dni przed meczem wcielił się w rolę prezentera pogody w programie klubowej telewizji. Informował nas o nawałnicy z Krakowa, jaka miała nadejść w sobotni wieczór przy ul. Okrzei. I taki szturm rzeczywiście nastąpił, jednakże w moim odczuciu, biorąc pod uwagę pierwsze 45 minut gry, jedynie ze strony Jakuba Wójcickiego.
Podopieczni Jacka Zielińskiego większość swoich akcji konstruowali prawym skrzydłem, na którym występował wspomniany zawodnik „Pasów”. Akcje te nie przełożyły się jednak w istotny sposób na sytuacje podbramkowe, Wójcicki był blokowany lub jego podania były niecelne. Cracovia w otwierającej grę połowie meczu jedyną groźną sytuację stworzyła po rzucie rożnym w 30. minucie, kiedy po wybiciu piłki przez obrońców Piasta Wójcicki sprytnie zagrał do Erika Jendriska, jednak ten, oddając strzał z woleja tyłem do bramki, nie umiał skierować futbolówki tak, aby Szmatuła musiał interweniować.
Słowacki ofensywny piłkarz ekipy spod Wawelu był drugim najbardziej widocznym piłkarzem gości w pierwszej części gry, jednak nie tak jak Wójcicki. 28-letni gracz Cracovii błysnął również kilkakrotnie w defensywie, odbierając bądź wybijając piłkę. Jako kapitan bardzo słabo zagrał Budziński, który swój występ skwitował żółtą kartką otrzymaną w 33. minucie, przez którą będzie musiał pauzować w następnej kolejce. Już w przerwie na boisku zmienił go Tomas Vestenicky.











