Ekstraklasa: Lech gromi Koronę


Lech Poznań rozgromił Koronę Kielce 5:0 w meczu drugiej kolejki Ekstraklasy.


Udostępnij na Udostępnij na

Od początku meczu goście z Poznania mieli wyraźną przewagę. Pierwszy gol padł już w czwartej minucie. Robert Lewandowski podał piłkę do Hernana Rengifo, który mocno wstrzelił ją w pole karne. Futbolówka trafiła w Łukasza Nawotczyńskiego i wpadła do bramki Cierzniaka. Gorszego początku meczu kibice w Kielcach nie mogli sobie wyobrazić.

Robert Lewandowski błysną formą
Robert Lewandowski błysną formą (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Zaledwie pięć minut później po strzale Peszki piłka trafiła w słupek. Jednak, jak mówi przysłowie, co się odwlecze, to nie uciecze. W 20. minucie Lech podwyższył prowadzenie. Wilk podał piłkę do Gancarczyka, a ten kapitalną wrzutka obsłużył Sławomira Peszkę, który pięknym strzałem głową pokonał bramkarza Korony Kielce. Dopiero w 37. minucie kielczanie wysłali poznaniakom sygnał ostrzegawczy. Na bramkę Kasprzika uderzył Gajtkowski, ale golkiper gości spisał się bardzo dobrze. Do końca pierwszej połowy wyniki nie uległ już zmianie.

Drugą odsłonę meczu odważnie zaczęła Korona. Już w 47. minucie dobre wyjście z bramki Kasprzika uratowało Lecha przed strata bramki. Kilka minut później ponownie kunsztem bramkarskim musiał błysnąć Kasprzik. Po strzale głową Markiewicza golkiper Lecha wybił piłkę z linii bramkowej. Korona straszyła, ale bramki strzelał Lech. Rajd prawym skrzydłem dobrym podaniem wzdłuż bramki zakończył Peszko, a do piłki dopadł Wilk i skierował ją do siatki. Wydawało się, że 0:3 to wynik bardzo dobry, ale nie dla podopiecznych Jacka Zielińskiego.

W 85. minucie Lewandowski otrzymał kapitalne podanie od Semira Stilića, odwrócił się w kierunku bramki i strzelił zewnętrzną częścią stopy w prawy róg bramki Cierzniaka. Było 0:4. Gwóźdź do trumny Korony przybił ten sam zawodnik. Tym razem asystę zaliczył Kikut, który ładnie wycofał piłkę do Lewandowskiego a ten strzelił swojego drugiego gola. Do końca meczu Lechici próbowali jeszcze strzelić kolejne bramki, ale ostatecznie wynik już się nie zmienił. Po porażce w Lidze Europejskiej Lech Poznań znowu pokazał klasę i piękną ofensywną grę.

Za tydzień poznaniacy podejmą u siebie Polonię Warszawa, a Korona pojedzie na mecz wyjazdowy do Białegostoku.

Najnowsze