Kiedy Eden Hazard w 2019 roku podpisywał kontrakt z Realem Madryt, trudno było znaleźć osoby sceptycznie nastawione do tego ruchu. Belg wchodził właśnie w najlepszy dla piłkarza okres, miał 28 lat. Florentino Perez zdecydował się wydać 115 milionów euro za zawodnika z rocznym kontraktem. Miał stać się następcą Cristiano Ronaldo, kolejną wielką gwiazdą. A stał się wielką wpadką, największą w historii „Królewskich”.
O jego aktualnej pozycji w klubie świadczy fakt, że trener Carlo Ancelotti nie wprowadza go nawet z ławki. Będącego w wyśmienitej dyspozycji Viniciusa trudno pominąć w wyjściowej jedenastce, ale takiego Rodrygo? Marco Asensio? Wreszcie Lucasa Vazqueza, który ponad dwa lata temu został przekwalifikowany na prawego obrońcę? Eden Hazard jest aktualnie piątym skrzydłowym w hierarchii. Ma facet szczęście, że Gareth Bale jest kontuzjowany…
Czarujący młodzieniec
Eden Hazard pochodzi z La Louviere, miasteczka położonego kilkanaście kilometrów od granicy z Francją. Jako 14-latek trafił do Francji, wypatrzony przez znakomitą szkółkę Lille. Harmonijny rozwój w akademii sprawił, że młody Belg zaimponował trenerowi w trakcie jednego z meczów towarzyskich.
Dałem mu zadebiutować w wieku 16 lat. (…) Zagrał w meczu towarzyskim z Brugią. (…) Dał taką asystę, że koledze pozostawało tylko wepchnąć piłkę do bramki. Ja z ławki nie widziałem rozwiązania, które on odnalazł, prowadząc piłkę.Claude Puel dla Elpais.com
Z roku na rok stawał się coraz lepszym zawodnikiem. Władze Lille były wniebowzięte posiadaniem w swoim zespole takiej perełki. Eden Hazard stał się istotną postacią w marszu „Mastifów” po trzecie w historii mistrzostwo Francji w kampanii 2010/2011. Kolejny sezon indywidualnie miał jeszcze lepszy. Zdobył 22 bramki, do czego dołożył 22 asysty i jasne było, że Ligue 1 stała się dla niego zbyt mała.
Eden Hazard na podbój Premier League
Chelsea zdecydowała się wyłożyć na stół 35 milionów euro za obiecującego skrzydłowego. Przeskoku z ligi francuskiej do ligi angielskiej nie dało się zauważyć. Eden Hazard z miejsca stał się kluczowym zawodnikiem „The Blues”, występując w aż 62 spotkaniach w pierwszym sezonie na Wyspach Brytyjskich. Zdobył z klubem Ligę Europy, choć sam nie mógł wystąpić w finale z powodu urazu uda.











