AZ potwierdził swoją wysoką formę i po kolejnym zwycięstwie umocnił się na prowadzeniu w lidze holenderskiej. Jeżeli piłkarze Gertjana Verbeeka podtrzymają dobrą passę, będą mogli na poważnie myśleć o wywalczeniu trzeciego tytułu mistrzowskiego w historii klubu z Alkmaar.
Młodzieniec daje wygraną
W trakcie zwycięskiego dla AZ sezonu 2008-2009 drużyna prowadzona wówczas przez Louisa van Gaala miała na koncie po 11 kolejkach 23 punkty. Po dwóch porażkach w pierwszych dwóch meczach przyszło 7 zwycięstw i dwa remisy. Teraz ekipa Gertjana Verbeeka ma o pięć punktów więcej. Jeśli dodamy do tego fakt, że walka o tytuł rozkłada się na większą liczbę drużyn, wydaje się, że nie jest wykluczone, że po trzech sezonach „Kalmary” znów zasiądą na mistrzowskim tronie.

W 11. kolejce piłkarze z Alkmaar musieli walczyć o komplet punktów do ostatnich minut starcia z Heraclesem Almelo. Gospodarze nie potrafili wykorzystać dogodnych okazji. Więcej zimnej krwi mieli goście, którym trzy punkty zapewnił po fenomenalnej indywidualnej akcji Adam Maher. 18-letni pomocnik, jedno z objawień sezonu, niczym wirtuoz dryblingu ograł defensorów drużyny przeciwnej i poradził sobie z golkiperem. AZ, mimo kłopotów z kontuzjami i trudności finansowych, nie przestaje zadziwiać sympatyków holenderskiej piłki.
Wypaczony hit
Za plecami lidera pasjonujący pojedynek stoczyli piłkarze Twente i PSV. W Enschede padł remis, ale trudno nie odnieść wrażenia, że duży udział w takim zakończeniu spotkania miał sędzia pojedynku, Kevin Blom. Arbiter pochopnie wyrzucił z boiska kluczowego dla funkcjonowania drugiej linii drużyny z Eindhoven Kevina Strootmana. Reprezentant Holandii mógł tylko bezsilnie wściekać się, oglądając z szatni, jak jego koledzy tracą prowadzenie. Bramkę na 2:2 zdobył wprowadzony po przerwie Leroy Fer. Gospodarze, grając w przewadze liczebnej, mieli jeszcze szanse na komplet punktów, ale Nacer Chadli trafił piłką w słupek.
Przełamali się wreszcie piłkarze Ajaksu. Podopieczni Franka de Boera po raz drugi z rzędu pokonali na wyjeździe Rodę. Po wygranej w Kerkrade w ramach KNVB Beker, Ajax jeszcze bardziej zdecydowanie rozprawił się z „Górnikami” w lidze. Wreszcie na miarę oczekiwań funkcjonuje duet w drugiej linii „Joden” – Theo Janssen i Christian Eriksen. Obaj zawodnicy zdobyli po bramce, trafienia dołożyli również Jody Lukoki i Lorenzo Ebecilio. Przy ostatnim golu nie popisał się bramkarz Rody, Paweł Kieszek. Na boisku był już wtedy debiutujący w Eredivisie Mikołaj Lebedyński.
Mocno w czołówce trzyma się Vitesse. Klub z Arnhem tylko wyjątkowej nieskuteczności Gio Czanturii zawdzięcza niskie zwycięstwo w Doetinchem. De Graafschap było tylko tłem dla gości. Wynik spotkania ustalił bardzo skuteczny w tym sezonie Wilfried Bony.











