Po wygranych eliminacjach przed Adamem Nawałką stoi zadanie wyselekcjonowania 23-osobowej grupy zawodników, która będzie reprezentowała Polskę podczas mistrzostw świata w Rosji. O co selekcjoner naszej kadry może być spokojny, a co spędzi mu sen z powiek? Czy najbliższe spotkania towarzyskie dadzą trenerowi odpowiedź na pytanie, na kogo będzie mógł liczyć, a kogo na pewno nie zabierze na mundial do Rosji?Oto najważniejsze kwestie do rozstrzygnięcia w czasie najbliższego zgrupowania.
Kto trzecim bramkarzem?
Na sam początek warto zastanowić się, ilu piłkarzy ma już zabukowane miejsce w samolocie do Rosji według notesu Adama Nawałki. Bezapelacyjnie dwaj bramkarze – Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny są pewniakami do wyjazdu na mundial. Czy Bartosz Białkowski ma szansę być numerem trzy? Patrząc na to, że skończy 31 lat w trakcie trwania mundialu, oraz na obecną pozycję jego konkurenta do wyjazdu – Łukasza Skorupskiego – w klubie, jego udział w zgrupowaniu jest niewątpliwie podyktowany chęcią angażu golkipera Ipswich Town F.C. przez selekcjonera kadry. Wszystko jest teraz uzależnione od jego postawy na treningach i (o ile dostanie szansę debiutu) występu w spotkaniu z Nigerią bądź Koreą Południową. Jest niezaprzeczalnie jednym z najważniejszych ogniw swojego klubu, więc należy przypuszczać, że na jego ogranie trener Nawałka może liczyć.
Jędrzejczyk w odwrocie?
O ile o obsadę pozycji bramkarza nie musimy się martwić, o tyle sytuacja w defensywie jest zdecydowanie bardziej frasująca. Zaufaniem Nawałki u boku Kamila Glika cieszył się jak dotąd Michał Pazdan. Jednak jak w przypadku pozostałych zawodników Legii nie jest ostatnio w najlepszej dyspozycji, co może przysporzyć selekcjonera reprezentacji Polski o ból głowy co do obsady formacji obronnej. „Pazdek”, podobnie jak jego klubowy kolega Artur Jędrzejczyk, był ważnym „żołnierzem” Nawałki podczas eliminacji do zbliżającego się wielkimi krokami mundialu.
Powołanie otrzymał Paweł Jaroszyński, który rozgrywa pierwszy sezon we zespole włoskiej Serie A – Chievo Verona. Jeśli wykorzysta daną mu szansę, może zagwarantować sobie miejsce w szerokiej kadrze i rywalizować z „Jędzą” oraz Maciejem Rybusem na lewej stronie defensywy. Nie można zapomnieć też o wiodącej postaci świetnie spisującego się po powrocie na ekstraklasowe boiska – Górnika Zabrze. Rafał Kurzawa – bo o nim mowa – także jest brany pod uwagę przez Nawałkę. Dysponuje on bardzo dobrym dograniem lewą nogą, co może mieć znaczenie przy bardziej ofensywnym nastawieniu drużyny.
Kolejny raz do drzwi reprezentacji puka Marcin Kamiński. Zawodnik niemieckiego VfB Stuttgart prezentuje się w ostatnim czasie na tyle dobrze, że Nawałka zdecydował się sprawdzić, na ile jest gotowy, by w razie potrzeby zastąpić Michała Pazdana u boku Kamila Glika. Dobre warunki fizyczne i doświadczenie z niemieckich boisk, którego z pewnością nie ma stoper Legii, mogą się okazać znamienne przy wysyłaniu powołań na mundial.
Gwarancja spokoju z prawej strony
Obsada prawej defensywy wydaje się mniej problematyczna. Łukasz Piszczek, który podpisał ostatnio nowy kontrakt z Borussią Dortmund, w takiej formie, jaką obecnie prezentuje, jest niemal bezkonkurencyjny na swojej pozycji, a jego największy rywal – Bartosz Bereszyński – także zbiera dobre recenzje za grę w Sampdorii. Czy zatem powołanie Tomasza Kędziory jest wyłącznie opcją rezerwową na wypadek kontuzji jednego z nich? Kapitan kadry młodzieżowej podczas ubiegłorocznego Euro U-21 w Polsce z pewnością będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony, by przyprawić selekcjonera o pozytywny ból głowy.










