Legendarny argentyński snajper w wywiadzie dla „Marki” pochwalił klub swojego życia i wyraził przekonanie, że z obecną kadrą Real ma szansę na wygrywanie trofeów.
Alfredo Di Stefano odwiedził wczoraj biura madryckiego dziennika „Marca”, by w towarzystwie redaktora naczelnego gazety, Eduardo Indy, oraz Florentino Pereza i Miguela Pardezy porozmawiać o tym, co się aktualnie dzieje w futbolu. W całej Hiszpanii Don Alfredo jest traktowany niemal jak bóg, więc do każdego jego słowa przywiązywana jest wielka uwaga.
– Messi czy Ronaldo? Stawiam na Ronaldo, bo gra w naszej ekipie.
– Mourinho wykonuje fenomenalną pracę. Madryt wygrywa i dalej będzie wygrywał z wielką pewnością i efektywnością. Nasza drużyna ciągle jest w fazie budowy, ale przy odrobinie szczęścia sięgniemy po „La Decimę”.
„La Saeta Rubia”, przez wielu uważany za najlepszego gracza w historii futbolu, stwierdził też, że jego zdaniem uzupełnienie kadry o kolejnego snajpera nie jest konieczne.
– Gdyby to ode mnie zależało, nie kupiłbym kolejnego napastnika. Piłkarze, których mamy w drużynie, są wspaniali – powiedział Argentyńczyk, mając z pewnością na myśli „Pipitę” Higuaina, którego talentu jest wielkim fanem.










