Borussia Dortmund w końcu przeżywa lepszy okres. Podopieczni Edina Terzicia wygrali cztery ostatnie mecze, zachowując w trzech czyste konta. Z kolei Bayern Monachium w dalszym ciągu boryka się z problemami w obronie. Defensywna nieporadność monachijczyków sprawiła, że tuż za ich plecami znalazł się w ligowej tabeli RB Lipsk. Czy BVB będzie w stanie wykorzystać słabości mistrza Niemiec w Der Klassikerze?
Spoglądając wyłącznie na ostatnie wyniki, można odnieść wrażenie, że Borussia znajduje się na fali wznoszącej i w spotkaniu z Bayernem nie stoi na straconej pozycji. Jest to jednak nie do końca prawdą. Dortmundczycy dwa ostatnie spotkania w Bundeslidze rozegrali z Schalke 04 i Arminią Bielefeld, czyli drużynami, które – delikatnie mówiąc – nie zachwycają. We wtorek „Czarno-żółci” wymęczyli zwycięstwo ze swoją imienniczką z Mönchengladbach, która w ostatnim czasie ma ogromne problemy. Jak w tych spotkaniach wyglądały poszczególne postaci? Czy BVB może myśleć o pozytywnym wyniku na Allianz?
Udany jubileusz kapitana
We wspomnianym meczu z Borussią Mönchengladbach Marco Reus rozegrał swoje 300. spotkanie w barwach BVB. 31-latek jubileuszowy mecz okrasił asystą. W ostatnim czasie kapitan Borussii regularnie bierze aktywny udział w bramkach dortmundczyków. W meczach z Schalke i Sevillią Reus zaliczał po asyście, a z Arminią Bielefeld wywalczył rzut karny.
https://twitter.com/szarzycki98/status/1338949708476198920
Ostatnie liczby Reusa nie przysłonią jednak ogólnego obrazu całego sezonu. Urodzony w Dortmundzie zawodnik nie może w obecnych rozgrywkach wejść na poziom, który prezentował choćby jeszcze w ubiegłym sezonie. Marco Reus często zwalania akcje swojego zespołu, unika ofensywnych pojedynków z rywalami i nie jest już tak przebojowy jak w ostatnich latach. Dodatkowo jego jakość pod bramką nie pozostaje tak wysoka, co ma przełożenie na dość przeciętne liczby.

Co ciekawe, Der Klassiker jest pod względem indywidualnych liczb jednym z ulubionych spotkań Reusa. 31-latek trafiał z Bayernem już 11 razy, a do swojego dorobku dorzucił jeszcze osiem asyst. Tylko z Werderem Brema i FSV Mainz były piłkarz BMG ma lepsze statystyki. Być może dzisiaj Reus jeszcze raz zaskoczy Neuera?
Monachijska para stoperów BVB
W trzech ostatnich spotkaniach parę stoperów Borussii Dortmund tworzyli Mats Hummels i Emre Can. Od tego czasu „Żółto-czarni” nie stracili jeszcze ani jednej bramki. Nie oznacza to jednak, że defensywa BVB została ustabilizowana. O ile Schalke zbyt wiele sytuacji sobie nie stworzyło, o tyle Arminia Bielefeld i w szczególności Borussia Mönchengladbach swoje okazje już miały.
Z obecnej dwójki środkowych obrońców BVB można by było stworzyć stopera niemal idealnego, jednak w pojedynkę z Hummelsem i Canem tak kolorowo już nie jest. Temu pierwszemu brakuje przede wszystkim szybkości, co rzuca się w oczy szczególnie przy kontrach rywali, a także sytuacjach, w których Niemiec daje się wyciągać z linii i nie jest w stanie przerwać akcji rywala.












