Po wysokiej wygranej z Polską trener Hiszpanów Vicente Del Bosque jasno wyraził się, jaki jest cel prowadzonego przez niego zespołu na nadchodzących mistrzostwach świata.
Korespondencja z Murcji
W wyśmienitych nastrojach Hiszpania zakończyła przygotowania do mundialu. Celem jest oczywiście mistrzostwo?
Jesteśmy głównymi pretendentami do tytułu, nie wyobrażam sobie innego rozwiązania.
Po tak okazałym zwycięstwie chyba jasne jest, w jakich nastrojach lecicie na mistrzostwa.
Jest dobrze, może nie najlepiej, ale dobrze. Jak widzieliśmy, nawet Fernando [Torres – przyp. red.] już się wyleczył i wrócił do kadry w wielkim stylu. Wszystko idzie tak, jak sobie zaplanowaliśmy, jedyną złą wiadomością jest kontuzja Andresa Iniesty, ale jeszcze nie wiemy dokładnie, jak poważny jest jego uraz.
To coś poważnego? Może go wykluczyć z gry na mundialu?
Nie, oczywiście, że nie. Kilka dni i jestem pewien, że wszystko wróci do normy.
Do normy, czyli do następnego meczu, a później znowu obawa o kontuzję?
Andres ma prawdopodobnie tylko naciągnięty mięsień uda, nic poważnego.
Ten stadion przynosi hiszpańskiej kadrze szczęście, trzy przekonujące wygrane w Murcji, z Argentyną, Bośnią i Polską. Jeśli Realowi Murcia uda się utrzymać w Segunda Division, może warto by po mistrzostwach tutaj pozostać?
Czemu nie, a za dwa lata Liga Mistrzów (śmiech).









