Reprezentacja Hiszpanii pokonała w swoim pierwszym meczu eliminacji mistrzostw świata Gruzję 1:0. Mistrzowie świata i Europy zwycięską bramkę zdobyli dopiero w końcówce spotkania. Pochwał pod adresem Gruzinów nie szczędził selekcjoner Hiszpanii, Vicente del Bosque.
Hiszpanie niespodziewanie długo męczyli się z Gruzją. Decydującą o skromnym zwycięstwie bramkę w 87. minucie strzelił Roberto Soldado. Del Bosque jest jednak zadowolony z tego, że jego podopieczni rozpoczęli eliminacje od zdobycia trzech punktów.
Selekcjoner zwycięzców Euro 2012 nie mógł się nachwalić pierwszych rywali. Gruzini byli o krok od sprawienia niespodzianki i wywalczenia remisu. – Muszę pogratulować im fantastycznego występu. Sprawili nam sporo problemów i zmusili do zagrania na najwyższym poziomie. Byli fantastycznie zorganizowani w obronie – przyznaje.
Hiszpanie w Gruzji nie mieli łatwego zadania. Gospodarze mądrze bronili się przed atakami „La Furia Roja”. Dla mistrzów świata i Europy trzy punkty wywiezione z trudnego terenu są więc bardzo cenne. – Wywiezienie zwycięstwa było sporym wyzwaniem, ale koniec końców wszystko poszło po naszej myśli i zdobyliśmy pierwsze trzy punkty – komentuje del Bosque.
– Wiedzieliśmy, że będą dobrze zorganizowani i nie będzie łatwo przedrzeć się przez ich obronę. Musieliśmy też ciągle pamiętać o asekuracji własnej bramki, żeby nie nadziać się na głupią kontrę. Różnice w piłce są coraz mniejsze, co pokazało to spotkanie. Nie możemy myśleć, że z góry mamy przyznane miejsce na mundialu. Zakwalifikowanie się będzie trudnym zadaniem – zakończył.









