W piątek o 18:00 rozpocznie się pierwszy mecz 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Zmierzą się w nim Zagłębie Lubin i PGE GKS Bełchatów, który zostanie poprowadzony przez Michała Probierza.
Ostatnio Polskę obiegła wiadomość, iż PGE GKS Bełchatów poprowadzi w najbliższym czasie Michał Probierz. Jest to jeden z najbardziej znanych trenerów w naszym kraju. W swojej karierze prowadził już między innymi Widzew Łódź, Jagiellonię Białystok, ŁKS Łódź, Wisłę Kraków czy grecki Aris Saloniki. Szkoleniowiec dopiero co skończył 40 lat, a już ma bardzo bogate CV. Teraz będzie mógł dopisać do niego jeszcze PGE GKS Bełchatów. Szczególnie, że przejął „Brunatnych” w bardzo trudnych dla nich okolicznościach.

Bełchatowianie mają bowiem na koncie tylko cztery punkty i zamykają tabelę T-Mobile Ekstraklasy. Oznacza to, że w całym sezonie udało im się wygrać tylko raz. Było to 20 października, kiedy pokonali na własnym boisku Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1. Wcześniej trafił im się jeszcze remis z Koroną Kielce, co daje im obecnie cztery punkty i pozycję na dnie tabeli.
– Widzę już po pierwszym treningu, że ci zawodnicy mają potencjał, że muszą tylko nabrać pewności siebie, by zacząć punktować. Sytuacja jest bardzo trudna, ale nie bez wyjścia – powiedział po treningu „Brunatnych” ich nowy szkoleniowiec, Michał Probierz.
Nieco lepiej (choć także bez rewelacji) radzi sobie Zagłębie Lubin. Podopieczni Pavla Hapala zgromadzili osiem punktów. Trzeba jednak zaznaczyć, że „Miedziowi” rozpoczynali sezon ze stratą trzech punktów i druzgocącą porażką z Pogonią Szczecin (0:4). Później było jednak coraz lepiej. W tym sezonie ekipa z Lubina pokonała kolejno Piasta Gliwice, Śląsk Wrocław i Górnika Zabrze. Podopieczni Hapala zaliczyli także remisy z Jagiellonią Białystok i Legią Warszawa.

Piątkowy mecz będzie 19. ligowym starciem obydwu klubów. Po raz pierwszy spotkały się one w 1995 roku w Bełchatowie, gdzie padł remis 1:1. Pół roku później górą byli już „Brunatni”, którzy zapewnili sobie zwycięstwo w ostatniej minucie meczu. Później obydwa zespoły zagrały jeszcze 17-krotnie. Dwa ostatnie spotkania odbyły się w poprzednim sezonie. Podobnie jak w sezonie 1995/1996 w jednym meczu górą był GKS, a w drugim obie drużyny podzieliły się punktami. W ostatecznym rozrachunku górą jest klub z Lubina, który pokonywał rywali z Bełchatowa osiem razy. „Brunatni” w starciach z Zagłębiem byli górą sześciokrotnie. Remis został zaś odnotowany cztery razy.











